Zamknij

Powrót do szkół od przyszłego poniedziałku? Wiceminister edukacji podał warunek

19.04.2021 11:03
sala szkolna
fot. Julian Sojka/East News

Powrót do szkół w klasach I-III mógłby nastąpić od przyszłego poniedziałku - zapowiedział w poranku "Siódma 9" Tomasz Rzymkowski. Zdaniem wiceministra edukacji i nauki wznowienie nauki stacjonarnej 26 kwietnia będzie możliwe, jeśli sytuacja będzie przypominać tę z końca ubiegłego tygodnia, czyli odnotujemy spadek zakażeń koronawirusem. Jako termin ewentualnego powrotu młodzieży do szkół średnich podał z kolei czas po maturach.

Powrót do szkół w klasach I-III już od następnego poniedziałku 26 kwietnia? Taki scenariusz uważa za prawdopodobny wiceszef Ministerstwa Edukacji Tomasz Rzymkowski. Od poniedziałku obowiązuje nowe rozporządzenie, według którego przedszkola, żłobki i kluby malucha znów działają stacjonarnie. Wiceminister edukacji został zapytany o wznowienie nauki w szkołach w tym trybie przez kolejne roczniki.

Powrót do szkół od poniedziałku 26 kwietnia? Wiceminister edukacji o szczegółach

Zdaniem Tomasza Rzymkowskiego zakończenie nauki zdalnej w przypadku klas I-III mogłoby nastąpić już od 26 kwietnia. - Nie chcę przesądzać, ale jeśli sytuacja będzie wyglądała tak, jak pod koniec ubiegłego tygodnia, czyli będziemy notować realny spadek liczby nowych zachorowań, to duże prawdopodobieństwo, że od poniedziałku w przyszłym tygodniu - ale warunkuję to od sytuacji pandemicznej w najbliższych dniach - klasy I-III mogłyby wrócić do szkół - poinformował wiceminister.

Jak dodał, powrót do szkół prawdopodobnie nastąpiłby tych województwach, w których zakażeń koronawirusem będzie mniej. - Wydaje mi się, że otworzymy w części Polski, a w tych województwach, gdzie sytuacja będzie dynamiczna, możliwe, że przedłużymy dotychczasowe obostrzenia. Decyzję prawdopodobnie zakomunikujemy w środę - zapowiedział w poranku "Siódma 9" wiceszef MEiN.

Rzymkowski podkreślił, że ma świadomość, że "nauczanie zdalne nie jest nauczaniem, którego oczekują dzieci, rodzice i nauczyciele". - Wszyscy chcemy trybu stacjonarnego. Jeśli wskaźniki będą dobre, to będą kolejne roczniki i klasy otwierane. Pamiętajmy, że na początku maja mamy matury i to też trzeba wkomponować w otwieranie szkół. Ewentualny powrót młodzieży do szkół średnich nastąpiłby po maturach - dodał.

Wiceminister powiedział, że współczuje uczniom i studentom. Pandemię porównał do II wojny światowej, kiedy ograniczone były możliwości kształcenia się stacjonarnie. - To pierwsze tego typu zjawisko po 70 latach, gdzie nastąpiło zachwianie. Miejmy nadzieję, że część tych braków zostanie zniwelowana. Egzaminy będą pewnym miernikiem - zaznaczył wiceszef MEiN.

O powrót uczniów do szkół pytany był w poniedziałek Gość Radia ZET - szef Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz. - Ja jestem przeciwny – oświadczył. Jego zdaniem, jeśli już, to powinno się to odbywać w hybrydowym układzie. - Nie zapominajmy o niezaszczepionej administracji i setkach tysięcy nauczycieli, którzy nie są zaszczepieni II dawką – podkreślił.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/"Siódma 9"