Zamknij

Powrót do szkół. Kontrowersyjne zmiany w kanonie lektur. Czarnek: Po co ten krzyk?

03.09.2021 11:45
Przemysław Czarnek
fot. Pawel Wodzynski/East News source

Od nowego roku szkolnego 2021/2022 w szkołach obowiązuje zmieniony kanon lektur. Przemysław Czarnek ocenił, że krytykowanie dzieł Jana Pawła II i Stefana Wyszyńskiego to przejaw "nietolerancji wobec większości katolickiej".

Powrót do szkół w reżimie sanitarnym to nie jedyne zmiany, jakie czekały na uczniów po rozpoczęciu nowego roku szkolnego 2021/2022. Od 1 września zmienił się kanon lektur szkolnych - obowiązkowych i uzupełniających - zarówno dla szkół podstawowych, jak i liceów i techników.

Nowy kanon lektur szkolnych. Czarnek: my chrześcijanie też mamy dzieci

Do pozycji Karola Wojtyły i Stefana Wyszyńskiego odniósł się w piątek na antenie Radia Olsztyn  Przemysław Czarnek. Minister edukacji i nauki zaapelował o tolerancję do środowisk krytykujących na liście lektur pozycje obu duchownych.

- Trochę tolerancji dla większości chrześcijańskiej, katolickiej. My chrześcijanie też mamy swoje dzieci w szkołach. Te dzieci też potrzebują poznawać treści związane z wybitnymi mężami stanu, takimi jak Karol Wojtyła, czy Stefan Wyszyński. To są ludzie, którym zawdzięczamy wolność. Zawdzięczają im wolność także środowiska lewicowe, choć nie mają takiej świadomości - stwierdził Czarnek.

W ocenie ministra edukacji krytykowanie tych lektur to przejaw "nietolerancji wobec większości katolickiej". - Apeluję do nich (tj. krytyków listy lektur - red.), by wykazali się tym, co jest przez chrześcijaństwo wymagane i jest cechą, którą chrześcijaństwo stawia najwyżej w hierarchii pożądanych zachowań, czyli o tolerancję. Trochę tolerancji dla większości chrześcijańskiej, katolickiej - powiedział.

W rozmowie w Radiu Olsztyn szef MEiN podkreślił też, że teksty zarówno Jana Pawła II, jak i kardynała Wyszyńskiego, nie są w kanonie tekstów obowiązkowych, a uzupełniających, w związku z czym to nauczyciele zdecydują, czy będą z uczniami omawiać te teksty, czy nie.

- Po co ten krzyk? To jest przejaw zjadliwej nietolerancji, takiego systemowego zwalczania wszystkiego, co chrześcijańskie i katolickie - dodał minister edukacji i nauki. 

RadioZET.pl/PAP