Zamknij

Czarnek chciał odchudzać dziewczęta po powrocie do szkół? Teraz się tłumaczy

04.02.2021 16:56
Przemysław Czarnek
fot. Piotr Molecki/East News

Przemysław Czarnek mówił w środę o wsparciu dla uczniów m.in. w walce z otyłością. Słowa ministra edukacji wzbudziły sporo kontrowersji, polityk wspomniał bowiem o "większym problemie" wśród dziewcząt. Na czwartkowej konferencji prasowej szef MEiN tłumaczył swoją wypowiedź. - Nie wiem, czy jest coś w tym złego? Chcemy, aby pozaszkolne zajęcia z kultury fizycznej trafiały do wszystkich bez względu na płeć - podkreślił.

Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek wypowiadał się w środę w TVP Info o programach wsparcia dla uczniów wracających do nauki stacjonarnej. Jedną ze sfer, którą resort chce wspomóc, jest walka z otyłością wśród uczniów. Czarnek przyznał, że z badań wynika, iż "krzywa otyłości wśród dzieci i młodzieży bardzo szybko rośnie". 

- Robimy specjalny program wsparcia dla dzieci i młodzieży, żeby z tą otyłością walczyć - powiedział. Ministerstwo planuje m.in. wprowadzenie dodatkowych pozalekcyjnych zajęć SKS-u. - Część z tych zajęć już jest uruchomiona przez ministerstwo sportu, ale chcemy dołożyć dodatkowe zajęcia, zwłaszcza skierowane do dziewcząt, bo tu jest większy problem, bo w zajęciach pozalekcyjnych głównie biorą udział chłopcy - podkreślił minister.

Otyłość wśród dzieci i niechęć do lekcji WF-u. "Większy problem u dziewcząt". Czarnek tłumaczy swoje słowa

Wypowiedź Czarnka wywołała sporo kontrowersji. Niektórzy zwracają uwagę na badania, według których to u chłopców otyłość jest większa. Pomysł "odchudzania dziewczynek" skrytykowała także pisarka Sylwia Chutnik. "Będą dodatkowe lekcje SKS-u kierowane głównie do dziewczynek +bo tam jest największy problem+. Psychiatria dziecięca leży i kwiczy, bo każdy grosz na nią musi być wyszarpywany i wykłócony. Dojrzewające dziewczynki i tak mają źle, bo zafiksowanie na cielesności i kultura fit wymaga od nich instagramowego wyglądu. I jeszcze minister będzie je odchudzał" - grzmiała na Facebooku.

O swoje słowa Czarnek został zapytany podczas czwartkowej konferencji prasowej. - Nie wiem, skąd państwo bierzecie to zamieszanie informacyjne, radzę się wsłuchiwać w język polski, którym się posługuję, myślę, że dość precyzyjnie - powiedział szef MEiN.

Jak dodał, w wielu miejscach w kraju zajęcia pozalekcyjne z kultury fizycznej kierowane są głównie do chłopców. - Chcemy w tym nowym programie, żeby zajęcia kierowane były również do dziewcząt, w tych miejscach, gdzie dziewczęta rzadziej korzystają z pozalekcyjnych zajęć sportowych – zaznaczył Czarnek. - Nie wiem, czy jest coś w tym złego? Chcemy, aby pozaszkolne zajęcia z kultury fizycznej trafiały do wszystkich bez względu na płeć - podsumował, odpowiadając na pytanie dziennikarza.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/TVP Info/PAP/Facebook/Ministerstwo Edukacji