Zamknij

Chcą zatrzymać rewolucję ministra Czarnka. Rusza kampania "Wolna Szkoła"

27.08.2021 11:25
Przemysław Czarnek
fot. Zbyszek Kaczmarek/REPORTER

Wraz z powrotem do szkół startuje ogólnopolska akcja przeciw reformie forsowanej przez ministra edukacji Przemysława Czarnka. Inicjatorzy kampanii "Wolna Szkoła" ostrzegają, że rząd chce wprowadzić w polskim szkolnictwie "atmosferę donosów, kontroli i strachu". Organizacje zaangażowane w akcję proponują inną wizję szkoły i zachęcają do włączenia się w kampanię, aby zatrzymać rewolucje ministra Czarnka.

Przemysław Czarnek wielokrotnie powtarzał, że chce przeprowadzić rewolucję w polskich szkołach. Pomysły szefa resortu edukacji napotkały jednak sprzeciw zarówno ze strony nauczycieli, jak i uczniów.

W roku szkolnym 2021/22 mają wejść w życie zmiany, które zmniejszą wpływ uczniów, rodziców i samorządowców na podejmowanie szkolnych inicjatyw. Niezależność dyrektorów szkół również zostanie ograniczona na rzecz kuratorów oświaty. Dyrektor nie będzie mógł zorganizować w placówce zajęć przygotowanych przez stowarzyszenie czy pozarządową organizację bez wcześniejszego zwrócenia się o opinię do kuratorium. Ułatwione zostałoby również zwalnianie dyrektorów bez wypowiedzenia w ciągu dwóch tygodni, jeśli nie zrealizują wskazanych zaleceń organu sprawującego nadzór.

Nauczyciele i dyrektorzy sprzeciwiają się tym zmianom. W czerwcu odbyło się kilka protestów przeciw upolitycznianiu szkół. Protestujący mówili wtedy, że nowe przepisy pozwolą Czarnkowi na centralne sterowanie szkołami. Projekt może zostać uchwalony już we wrześniu.

Akcja "Wolna Szkoła" przeciw pomysłom ministra Czarnka

Protesty nie ostudziły rewolucyjnego zapału ministra Czarnka, więc startuje kolejna inicjatywa przeciw zapowiadanym przez niego reformom. Sieć Organizacji Społecznych dla edukacji przygotowała kampanię "Wolna szkoła". Akcja ma pokazać, jak zmieni się polska szkoła po przeforsowaniu zmian w oświacie.

"Rząd chce odebrać rodzicom i samorządom lokalnym wpływ na szkoły. Poddać dyrektorów i nauczycieli bezpośredniej ministerialnej kontroli. Karać za niezależność, samodzielność i twórcze myślenie. Usuwać niewygodnych dyrektorów i obsadzać placówki posłusznymi władzy funkcjonariuszami. Wprowadzić w szkole znaną z okresu PRL atmosferę donosów, kontroli i strachu" - uważają organizatorzy akcji "Wolna szkoła".

Iga Kazimierczyk, prezeska fundacji Przestrzeń dla Edukacji i inicjatorka akcji "Wolna szkoła" stwierdziła, że resort edukacji dotąd tylko marnował czas. – Powinniśmy dyskutować o tym, w jaki sposób zachęcić nauczycieli do tego, żeby uczyli w szkole, ponieważ skala odejść z zawodu jest zatrważająca. Powinniśmy mówić o tym, jak uczniów i uczennice wesprzeć, jak podnosić ich kompetencje społeczne. Najważniejsze – mamy obowiązek rozmawiać o tym, jak system szkolnictwa powinien funkcjonować po pandemii. Kraje europejskie się nad tym zastanawiają, my rozmawiamy o tym, czy w szkole będzie więcej kardynała Wyszyńskiego i czy można rozmawiać o seksie – powiedziała Kazmierczyk w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".

Organizatorzy akcji przedstawiają odmienną wizję szkoły niż ta, którą roztacza minister Czarnek. "Naszym celem jest towarzyszenie każdemu dziecku w jego rozwoju tak, by w zgodzie ze sobą realizowało swój potencjał. Staramy się wspierać dzieci i inspirować je, by mogły stawać się coraz bardziej autonomicznymi, świadomymi i empatycznymi ludźmi z rozwiniętą wrażliwością społeczną" - czytamy na stronie akcji "Wolna Szkoła". Jej organizatorzy zachęcają, aby włączyć się do protestu, promując akcję w mediach społecznościowych. Namawiają uczniów, aby nagrywali własne wypowiedzi, robili zdjęcia i opatrywali je symbolem akcji, czyli czerwoną ekierką, a także hasztagami z hasłami kampanii #WolnaSzkola, #WolnaSzkolaNIEPartyjna, #UwolnijSzkole.

RadioZET.pl/"Gazeta Wyborcza"/Interia.pl/oprac. AK