Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Tadeusz Rydzyk będzie miał swoją partię. Dokumenty rejestracyjne już w sądzie

04.12.2018 17:34
xxx wiadomosci

Do Sądu Okręgowego w Warszawie wpłynął wniosek o rejestrację partii politycznej pod nazwą "Ruch Prawdziwa Europa” – informuje Wirtualna Polska. Pełnomocnikiem ugrupowania został europoseł Mirosław Piotrowski, blisko związany z Radiem Maryja i o. Tadeuszem Rydzykiem.

Tadeusz Rydzyk będzie miał swoją partię. Dokumenty rejestracyjne już w sądzie fot. PAP

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Dokumenty rejestracyjne miały wpłynąć do Sądu Okręgowego w Warszawie we wtorek ubiegłego tygodnia – wynika z ustaleń Wirtualnej Polski.

Pełnomocnikiem nowego ugrupowania o nazwie "Ruch Prawdziwa Europa” został eurodeputowany Mirosław Piotrowski, blisko związany z o. Tadeuszem Rydzykiem. Polityk wszedł do Parlamentu Europejskiego w 2014 roku z list Prawa i Sprawiedliwości, jednak niespełna cztery miesiące po wyborach, podobnie jak w poprzedniej kadencji, wystąpił z delegacji PiS. Wysokie miejsca na listach PiS miał zawdzięczać właśnie ojcu Tadeuszowi Rydzykowi.

Trzonem programowym partii „Ruch Prawdziwa Europa” mają być założenia inicjatywy "Europa Christi", która chce odbudować chrześcijańskie myślenie w Europie.

W rozmowie z portalem, Mirosław Piotrowski nie miał zbyt wiele do powiedzenia. - Szczegółowych informacji chętnie udzielę po wpisaniu Ruchu Prawdziwa Europa przez sąd do rejestru partii politycznych. Na tym etapie nie chciałbym się wypowiadać" – powiedział.

W sobotę Radio Maryja świętowało 27. rocznicę powstania. Do Torunia zjechały autokary ze słuchaczami z całego kraju, a także z pielgrzymami z zagranicy. Na oficjalnych uroczystościach nie zabrakło czołowych polityków Prawa i Sprawiedliwości. Nie pojawił się jednak na nich prezes PiS Jarosław Kaczyński.

W trakcie uroczystych obchodów głos zabrał o. Tadeusz Rydzyk. Duchowny dopytywał, kto z osób na widowni był w kinie i "dołożył pieniądze do tamtej kasy". Sam przyznał, że filmu nie widział, ale dużo czytał o nim w internecie. 

RadioZET.pl/WirtualnaPolska/BM

Oceń