O krok od tragedii! 8-latek utknął między prętami na sali zabaw w Poznaniu

Redakcja
18.12.2017 13:45
O krok od tragedii! 8-latek utknął między prętami na sali zabaw w Poznaniu
fot. Dawid Chalimoniuk/Agencja Gazeta

Rodzinne wyjście do sali zabaw mogło się skończyć tragedią. 8-latek zaklinował się między prętami w obrotowej bramce. Do zdarzenia doszło w Galerii Pestka w Poznaniu. O sprawie informuje "Głos Wielkopolski". 

Matka zabrała swoich dwóch synów do sali zabaw w poznańskiej Galerii Pestka. Za wejście do strefy trzeba zapłacić. Jednak niektóre atrakcje wymagają dodatkowej opłaty - tam stoi metalowa obrotowa bramka. Uaktywnia się, gdy wrzuci się do niej 5 zł. 

- Chłopcy przyszli po pieniądze, ale wrócił już tylko jeden. Drugi został zakneblowany w urządzeniu - mówi matka w rozmowie z "Głosem Wielkopolskim".

Szyja 8-letniego Kamila utknęła między prętami. W tym czasie maszyna cały czas pracowała, bo - jak relacjonuje mama chłopców - nikt nie wiedział, jak ją wyłączyć. Chłopiec blisko godzinę wisiał w powietrzu. - Myślałam, że się udusi - relacjonuje kobieta w rozmowie z dziennikarzami "Głosu Wielkopolskiego". Dziennikarze donoszą, że automatyczne drzwi zaciskały się na szyi chłopca. 

Na miejsce zostały wezwane straż pożarna i karetka. Na szczęści chłopca udało się oswobodzić jeszcze przed przyjazdem służb. 

Smog truje Polskę: Sprawdź listę chorób, które może powodować

Mama chłopca uważa, że drzwi powinny zostać zdemontowane. Ma też żal do ekipy sali zabaw, że nie okazała się pomocna. Firma Lider (odpowiedzialna za plac zabaw) odpiera zarzuty. - Chłopiec świadomie próbował uniknąć opłaty za przejście, a rodziców nie interesowało, co się z nim dzieje - mówi Agata Nowak, kierownik regionalny firmy w rozmowie z "Głosem Wielkopolskim". 

Do zdarzenia doszło w sobotę około godziny 19.00 na placu zabaw w Galerii Pestka w Poznaniu. 

RadioZET.pl/Głos Wielkopolski/KM