Lekcje podczas rekolekcji - czy wierzący uczniowie są dyskryminowani?

Mikołaj Pietraszewski
13.04.2017 13:56
Rekolekcje
fot. Karolina Sikorska/Agencja Gazeta

Czy udział w rekolekcjach może być przyczyną dyskryminacji? Tak twierdzi rodzic jednego z poznańskich licealistów, wedle którego szkoła w czasie wielkopostnych spotkań organizuje dla pozostałych uczniów zajęcia z bieżącym materiałem. Czy jest tak w rzeczywistości? I jak to właściwie powinno wyglądać? Sprawdziliśmy.

Rekolekcje wielkopostne, które właśnie się zakończyły, to tradycyjny w religii katolickiej okres "odnowy duchowej" przed najważniejszymi dla wyznawców tej religii świętami Wielkiej Nocy. Dla uczniów szkół podstawowych, gimnazjalnych i średnich organizowane są w czasie roku szkolnego - zazwyczaj wydziela się wtedy w kalendarzu szkolnym 3 dni, podczas których młodzież uczestniczy w nabożeństwach bądź spotkaniach z katechetami i duchownymi.

Ale jest też spora grupa (zwłaszcza wśród nastolatków), która nie bierze w tym udziału i o nich też placówka powinna zadbać. Często zwalnia się wtedy takich uczniów do domu, jednak wedle prawa szkoła ma obowiązek zapewnić im opiekę oraz zorganizować zajęcia - zazwyczaj o charakterze wyrównawczym bądź fakultatywnym. I właśnie ten fakt wywołał niemałe kontrowersje w jednym z poznańskich liceów.

Czy moje dziecko jest dyskryminowane?

Ojciec jednego z uczniów II LO im. Generałowej Zamoyskiej i Heleny Modrzejewskiej zaalarmował lokalne media. Utrzymywał, że dzieci uczestniczące w tegorocznych rekolekcjach są dyskryminowane przez nauczycieli. Chodzi o to, że w czasie, gdy część młodzieży przebywa w kościele bądź salce parafialnej, dla pozostałych uczniów organizowane są lekcje. I to ponoć nie zajęcia wyrównawcze czy poprawkowe, lecz takie, na których realizuje się nowy materiał. A tego "wierzący", z oczywistych względów, nie są w stanie przerobić.

"Uczniowie <wierzący> są w tej sytuacji w sposób oczywisty poszkodowani, a sama sytuacja jest, zdaje się niezgodna z prawem. Dyrekcja twierdzi, że w trakcie rekolekcji odbywają się <zaledwie> zajęcia powtórkowe, co nie jest prawdą - nauczyciele realizują w tym czasie nowy program. Poza tym zajęcia powtórkowe to również element procesu dydaktycznego - i odebranie możliwości uczestniczenia w nim uczniom <wierzącym> jest nadużyciem" - pisze w liście do redakcji epoznan.pl zaniepokojony ojciec.

Zagłosuj

Czy prowadzenie zajęć dydaktycznych podczas rekolekcji to dyskryminacja wierzących uczniów?

Liczba głosów:

Autor burzy się, że jego syn i pozostali uczniowie "rekolekcyjni" (stanowiący, dodajmy, większość) pozbawieni są możliwości poszerzenia bądź utrwalenia wiedzy na równi z pozostałymi. Czy rzeczywiście placówka dyskryminuje katolickich uczniów? Czy to może jedynie nieporozumienie lub nadinterpretacja wynikająca z nieznajomości przepisów? Postanowiliśmy zasięgnąć języka zarówno u źródła, jak i w instytucjach oświatowych.

Dyrekcja szkoły uspokaja, że młodzież "rekolekcyjna" poprzez nieobecność na zajęciach dydaktycznych, nic nie traci. - W tym czasie prowadzone są zajęcia, które mają na celu powtórzenie, wyjaśnienie tych rzeczy, które do tej pory były na lekcjach - mówiła dziennikarzom epoznan.pl dyrektor II LO Małgorzata Dembska, dodając enigmatycznie: - Są określone treści programowe, które nauczyciel jest zobowiązany zrobić. To już zależy od nauczyciela, w jaki sposób sobie je ułoży.

Wypowiedź ta jednak nie wyczerpuje tematu i właściwie nie odnosi się też do tego konkretnego przypadku. Postanowiliśmy więc skontaktować się z panią dyrektor i poprosić o bardziej precyzyjne stanowisko. Niestety, pomimo podjętych kilku prób i zapewnień ze strony administracji, nie udało nam się porozmawiać ani z panią Małgorzatą, ani z żadnym z jej zastępców.

- Organizacja rekolekcji oraz zajęć dydaktycznych podczas ich trwania leży gestii dyrekcji szkoły. Rekolekcje nie są przecież obowiązkowe - tłumaczy z kolei Jarosław Biegała z Kuratorium Oświaty w Poznaniu. Zaznacza przy tym, że takie zajęcia powinny mieć cel repetytywny i nie należy realizować na nich nowego materiału. - Jeżeli by do tego doszło i jeżeli otrzymalibyśmy taką informację, to wtedy mielibyśmy do czynienia z nadużyciem i zainterweniowalibyśmy. Ale nic mi nie wiadomo o takim zgłoszeniu - dodaje.

Ogólna odpowiedź

A co na to wszystko resort edukacji ? Według § 10 rozporządzenia MEN z dnia 14 kwietnia 1992 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach (Dz. U. Nr 36, poz. 155, z późn. zm.) "uczniom, którzy nie uczestniczą w rekolekcjach, szkoła musi zapewnić w tym czasie opiekę lub inne zajęcia wychowawcze" - czytamy. Z dokumentu wynika również, że placówka ma prawo przeprowadzić wśród uczniów kontrolę obecności.

Wystosowaliśmy więc do ministerstwa maila z prośbą o wyjaśnienie prawnych nieścisłości, jednak odpowiedź była raczej ogólna. "Szczegółowe zasady dotyczące organizacji rekolekcji są przedmiotem odrębnych ustaleń między organizującymi rekolekcje a szkołą. W praktyce zdarza się, że w wyniku wspólnych ustaleń podejmowane są decyzje o zwolnieniu uczniów jedynie z części zajęć dydaktycznych i ich powrocie do szkoły na pozostałe zajęcia zaplanowane na dany dzień".

Okazuje się więc, że wszystkie ustalenia i tak zapadają w ramach dyrekcji danej szkoły, ew. w porozumieniu z parafią, do której należy. A czy rzeczywiście mamy do czynienia z dyskryminacją? Perspektywa rodzica i ucznia to jedno, ale instytucje odpowiedzialne za procesy dydaktyczne w poszczególnych placówkach raczej nie kwapią się do jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, niejako spychając odpowiedzialność na inne podmioty. Najważniejsze jednak, to dopilnować, aby nikt nie czuł się pokrzywdzony - niezależnie od tego, jakim aktywnościom chce się oddać w okresie przedświątecznym.

RadioZET.pl/MP