Wybuchu w Poznaniu. Co ze stanem zdrowia domniemanego sprawcy? [NOWE FAKTY]

13.03.2018 17:15

Domniemany zabójca i sprawca wybuchu w kamienicy w Poznaniu został wybudzony ze śpiączki. Prokuratura czeka teraz, kiedy podejrzewanego Tomasza J. będzie można przesłuchać

Poznań fot. Grzegorz Dembiński/Polska Press/East News

Prokuratura twierdzi, że stan zdrowia mężczyzny na razie nie pozwala na przesłuchanie. - Wszystko teraz zależy od decyzji lekarzy, prokuratura jest w stałym kontakcie ze szpitalem - powiedziała w rozmowie z reporterką Radia ZET przed chwilą prok. Monika Turska-Nowak.

Mężczyzna został poważnie poparzony w wybuchu, ma m.in. poparzone drogi oddechowe, ale może mówić. Na razie ma status podejrzewanego, podejrzanym w sprawie stanie się dopiero po ew. usłyszeniu zarzutów

W poniedziałek ze szpitala wyszła 3-letnia Zuzia. Dziewczynka mieszkała z rodzicami na parterze, z gruzów kamienicy wydobył ją ojciec przy pomocy sąsiadów.

Wybuch gazu w poznańskiej kamienicy

W niedzielę na poznańskim Dębcu runęła cześć kamienicy, z gruzów wydobyto pięć ciał. Wszystko wskazuje na to, że przyczyną katastrofy budowlanej był wybuch gazu. 21 osób zostało rannych. W poniedziałek pojawiła się nieoficjalna informacja, że do katastrofy mogło dojść po tym, jak mężczyzna, który zamordował jedną z jej mieszkanek, próbował zatrzeć ślady zbrodni bądź popełnić samobójstwo i odkręcił kurki z gazem, lub uszkodził instalację gazową.

Ofiarą morderstwa jest Beata J. Kobieta i jej mąż Tomasz J. pochodzili ze Śremu. Para miała kilkunastoletniego syna. Mężczyzna, który w ostatnim czasie pracował poza granicami Polski, już wcześniej miał być agresywny.

Na początku stycznia tego roku doszło do wypadku samochodowego, autem podróżował Tomasz J. wraz synem. Mężczyźnie w wyniku zdarzenia nic poważnego się nie stało, natomiast chłopiec od momentu wypadku przebywa w szpitalu.

RadioZET.pl/DW/DG/MP

Oceń