Narodowcy i antyfaszyści w centrum Poznania. Poszło o Winnickiego. Interweniowała policja

Mikołaj Pietraszewski
15.11.2017 21:54
Poznań
fot. PAP

"Polska cała tylko biała", "Wielka Polska narodowa", "Znajdzie się kij na lewacki ryj" - takie okrzyki wnosiło kilkuset narodowców na ulicy Strzałowej w centrum Poznania. Naprzeciw nich legalnie manifestowało kilkuset antyfaszystów. Musiały interweniować służby porządkowe. 

Według policji, zgromadzenie narodowców było nielegalne. Rozeszło się o wizytę posła i przywódcę Ruchu Narodowego Roberta Winnickiego na spotkaniu Młodzieży Wszechpolskiej w poznańskim pubie Reduta. Narodowcy utrzymywali, że... stoją w kolejce do lokalu.

Z drugiej strony, na legalnym zgromadzeniu "Nacjonalizm nie przejdzie. Wygwizdujemy Winnickiego", zebrało się kilkuset anarchistów, którzy krzyczeli m.in. "Winnicki won z Poznania" i "Równe prawa, wspólna sprawa".

Na Strzałowej było też kilkuset policjantów, a centrum Poznania wyglądało w środowy wieczór jak twierdza - wszędzie policjanci na koniach, z psami, mnóstwo radiowozów policyjnych.

Rzecznik poznańskiej policji twierdzi, że demonstrantów razem było ok. 1000 i dlatego tak wielkie siły policji były potrzebne do zapewnienia bezpieczeństwa.

RadioZET.pl/DW/MP