Prokuratura kończy śledztwo ws. śmierci I. Stachowiaka. Jest komentarz jego ojca

Redakcja
08.03.2018 16:16
Wrocław
fot. East News

Prokuratura Okręgowa w Poznaniu zakończyła w czwartek śledztwo w sprawie śmierci Igora Stachowiaka na komisariacie Wrocław -Stare Miasto. Nie będzie już więcej żadnych przesłuchań ani opinii biegłych. Prokurator prowadząca śledztwo ma za dwa tygodnie przedstawić akt oskarżenia, który trafi do sądu we Wrocławiu.

Maciej Stachowiak, ojciec Igora, powiedział w rozmowie z reporterką Radia ZET, że w ostatnim czasie kontakt z panią prokurator był utrudniony - miała ona odrzucić kilka jego wniosków i nie zaprosić jako stronę postępowania na przesłuchanie ostatniego świadka, tłumacząc się - jak przekazał Stachowiak - brakiem jego numeru telefonu.

Wcześniej Prokuratura Krajowa zapowiedziała, że śledztwo zakończy się do końca lutego. I faktycznie - ostatniego dnia tego miesiąca adwokaci Stachowiaka mogli zapoznać się już z końcowymi aktami.

Czterech policjantów we wrześniu zeszłego roku usłyszało zarzuty przekroczenia uprawnień i znęcania się nad 25-latkiem. Ojciec Igora zapowiada walkę przed sądem o zaostrzenie tej kwalifikacji.

Co się wydarzyło we Wrocławiu?

25-letni Igor Stachowiak został zatrzymany przez policję na wrocławskim rynku w maju 2016 roku. Według relacji mundurowych miał zachowywać się wobec nich agresywnie i stawić opór, co miało być skutkiem zażycia przez niego środków odurzających.

Zobacz także

Dopiero po roku Bojanowski dotarł do nagrań z monitoringu, na których wyraźnie widać, w jak brutalny sposób 25-latek został potraktowany. Jak podaje tvn24.pl, "policjanci mieli razić zatrzymanego, zakutego w kajdanki, paralizatorem w toalecie, przyduszać podczas zatrzymania i spryskiwać gazem pieprzowym".

RadioZET.pl/GW/MP