Zamknij

15-latek wysyłał film, na którym bawi się bronią. „Już nie jesteście bezpieczni”

11.12.2019 11:51
Pistolet
fot. Shutterstock

– Już nie jesteście bezpieczni, to strzela naprawdę i mocno – takie szokujące słowa padają w umieszczonym w internecie filmie, na którym 15-latek z Poznania bawi się bronią i grozi. Szkoła od razu powiadomiła policję, a mieszkanie ucznia zostało przeszukane. Sprawdzono jego relacje z kolegami i rodziną, przeprowadzono też rozmowę z rodzicami. Nastolatkiem zajmie się Sąd Rodzinny, policja zaś traktuje sprawę jako wybryk.

To szokujące nagranie opublikował lokalny portal epoznan.pl, do którego redakcji wysłał je anonimowy czytelnik. Przedstawia ucznia poznańskiego Zespołu Szkół Łączności, który bawi się pistoletem, złowieszczo popisując się swoim nowym akcesorium i grożąc, że w bliżej niesprecyzowanej przyszłości jest gotów go użyć.

– Niby zwykła klama, ale niezwykła. Teraz już nie będziecie bezpieczni na korytarzach ze mną w klasie. To strzela naprawdę i to porządnie. Mocno. Bezpieczeństwo przede wszystkim. Wzmocniony zamek, wzmocniona lufa, metalowa. Widzicie to maleństwo, dwudziestka dwójeczka, teraz poczekajcie. Nadchodzi – słychać jego głos, gdy trzyma w ręku pocisk oraz pistolet. „Już nie jesteście bezpieczni, jeśli kiedykolwiek byliście” – dodaje.

15-latek bawił się bronią. Policja i szkoła interweniują

Wideo dotarło do rzecznika prasowego wielkopolskiej policji, która zajęła się sprawą, sprawdzając w pierwszej kolejności, czy materiał jest autentyczny. Okazało się, że jest, a służby już wcześniej zostały zaalarmowane przez dyrekcję szkoły, która przeprowadziła już także stosowne rozmowy z rodzicami.

Zobacz także

15-latek, który okazał się sprawcą całego zamieszania, jest fanem militariów. W jego pokoju policja znalazła pistolet i karabin pneumatyczny, których posiadanie nie wymaga zezwolenia. Miał też plastikowe naboje i jeden pocisk od broni palnej.

– Ustaliliśmy z całą pewnością, że chłopak nie miał żadnego konfliktu, ani z kolegami ze szkoły, ani z kimkolwiek spoza szkoły. Decyzję w tej sprawie musi podjąć sąd. My przede wszystkim uważamy, że szkoła zareagowała bardzo dobrze – mówi w rozmowie z Radiem ZET rzecznik KWP w Poznaniu Andrzej Borowiak. 

RadioZET.pl/epoznan.pl/DW