Policyjny parawan i hulajnoga. Ale to nie wypadek. "Ilu musi jeszcze zginać?"

26.09.2019 16:50
Poznań
fot. Facebook/Wielkopolska Policja

Rozłożony na ulicy policyjny parawan i kilkoro funkcjonariuszy wokół. Czy doszło do wypadku drogowego? Okazuje się, że nie, a cała akcja okazała się...happeningiem ostrzegawczym poznańskiej policji.

Kierowcy oraz piesi, poruszający się w okolicy skrzyżowanie ul. Półwiejskiej i ul. Królowej Jadwigi, nieopodal Starego Browaru w centrum Poznania, mogli w czwartkowy poranek zauważyć scenerię wskazującą na to, że w tym miejscu wydarzył się wypadek drogowy. Rozsunięto bowiem wielki parawan niebieskiego koloru, wokół zaś zgromadziło się kilku funkcjonariuszy policji, a na chodniku leżała hulajnoga, którą poruszać się miała potencjalna ofiara zajścia. 

Wypadek? Nie, to...happening

Okazuje się jednak, że to wcale nie wypadek, a...happening Komendy Wojewódzkiej Policji (pod kryptonimem "Edward"), która na swoim profilu na Facebooku wyjaśniła, że akcja ma charakter ostrzegawczy, przestrzegający przez zbyt brawurową jazdą na drodze i zachęcającym do zachowania bezpieczeństwa:

"W centrum Poznania dramatyczny widok - parawan, rozbita hulajnoga, pracujący policjanci. Kolejna tragedia, która odciśnie swój ślad na wielu ludziach. Ile jeszcze ludzi musi zginąć, żebyśmy zrozumieli, że my wszyscy odpowiadamy za bezpieczeństwo na drogach?" - czytamy w poście. 

Policja komentuje akcję na ulicach Poznania

Policja skomentowała już całą inicjatywę. - Prowadzimy tam happening w ramach akcji "Edward". Faktycznie można w tym miejscu zobaczyć policyjny parawan, za którym leży człowiek - mówi w rozmowie z portalem epoznan.pl Dominika Pupkowska - Bral z biura prasowego wielkopolskiej policji.

Zobacz także

- Miejsce jest specjalnie oznakowane. Wszystko w ramach trwającej dziś w całej Europie akcji "Edward", która ma zwrócić uwagę na bezpieczeństwo - dodaje pracownica policji. 

RadioZET.pl/epoznan.pl/Facebook