Zamknij

Nastolatek do Koreanki: "Koronawirus, wracaj do Chin!" Nikt nie zareagował

17.02.2020 16:05
Poznań
fot. Ul. Kościelna w Poznaniu/Google Street View

"Koronawirus, wracaj do Chin" - miał powiedzieć do mieszkającej w Poznaniu Koreanki nastolatek w jednym ze sklepów. Nikt w lokalu nie zareagował, ale mąż kobiety apeluje, aby zwracać uwagę na takie sytuacje. 

Pochodząca z Korei Południowej, a zamieszkała od kilku lat w Polsce, Sungmin Han prowadzi wraz z mężem Jakubem restaurację Min's Table na poznańskich Jeżycach. Incydent, o którym pisze poznańska "Gazeta Wyborcza", miał miejsce w jednym ze sklepów spożywczych przy ul. Kościelnej. 

Żona pchała wózek z zakupami, gdy mijający ją nastolatek zatrzymał się na chwilę i po polsku wycedził: "Koronawirus, wracaj do Chin". Małżonka chwyciła go za ramię i po angielsku spytała "Co mówiłeś?". Nastolatek jedynie wzruszył ramionami i nie zareagował.

Jakub Tepper w rozmowie z poznańską "Gazetą Wyborczą"

Dalej opowiada, że jego żona wdała się w wymianę zdań z matką chłopca, ale kobieta - nie wiadomo czy z powodu nieznajomości języka angielskiego czy w wyniku zbagatelizowania sprawy - wzruszyła tylko ramionami i odeszła. 

Zobacz także

Pan Jakub podkreśla, że personel ich knajpy jest częściowo międzynarodowy i że np. jedna z pracownic, pochodząca z Japonii, również spotkała się ostatnio z nieprzyjemną sytuacją, gdy ludzie na jej widok zasłaniali twarz. Zachęca też mieszkańców miasta, by reagowali na takie zdarzenia. - Nie bądźmy obojętni - apeluje. 

Czym jest koronawirus?

Koronawirus z Wuhan, którego oficjalna nazwa to teraz Covid-19, zabił już co najmniej 1775 osób (dane Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) z 17 lutego, godz. 12:00). W ciągu kilku dni liczba ta wzrosła o kilkadziesiąt tysięcy. Tylko w niedzielę komisja zdrowia w prowincji Hubei, epicentrum koronawirusa, odnotowała 100 zgonów.

Zobacz także

Epidemia koronawirusa rozprzestrzeniła się na ok. 30 krajów na całym świecie, w tym na kilka europejskich, m.in. Niemcy, Francję, Włochy, Finlandię i USA. Poza Chinami kontynentalnymi odnotowano dotąd pięć zgonów – w Japonii, Filipinach , Hongkongu, Tajwanie i Francji.

Pomimo kilkunastu podejrzeń, w Polsce nie zanotowano dotychczas ani jednego przypadku zarażenia  koronawirusem. Polskie władze zapewniają, że mają przygotowany system ochronny przez chorobą i że wszystkie osoby, które trafiają do szpitali z jakimikolwiek poważniejszymi objawami, są szczegółowo i dogłębnie badane. 

RadioZET.pl/poznan.wyborcza.pl/PAP