Zamknij

Petarda wybuchła w ręce 6-letniemu dziecku. Chłopczyk trafił do szpitala

01.01.2020 14:01
Poznań. W sylwestra petarda wybuchła w ręce 6-letniemu dziecku
fot. Adam STASKIEWICZ/East News

W sylwestra do szpitala w Poznaniu trafił 6-letni chłopiec, któremu w ręce wybuchła petarda. Dziecko straciło fragment palca, ale jego życiu nic nie zagraża. 

Sylwestrowa noc nie należała do najłatwiejszych w szpitalach. W Poznaniu do Szpitala Dziecięcego przy ul. Krysiewicza było aż kilkadziesiąt zgłoszeń. Cztery z nich dotyczyły nieletnich poszkodowanych po wystrzałach petard. 

Dwa z tych przypadków dotyczyły poparzeń górnych partii ciała, kolejny – jak tłumaczyli chirurdzy – uszkodzenia, czy nawet wręcz przestrzelenia łydki; petarda zamiast w górę wystrzeliła w bok. Był też przypadek 6-latka, któremu petarda wybuchła w ręce

– powiedziała w Nowy Rok rzeczniczka prasowa Specjalistycznego Zespołu Opieki Zdrowotnej nad Matką i Dzieckiem w Poznaniu Urszula Łaszyńska.

6-letnie dziecko w wyniku wybuchu petardy straciło fragment palca. Łaszyńska podkreśliła, że do szpitala z urazami spowodowanymi wybuchem petard trafiają zazwyczaj nastolatkowie. „W ostatnich latach dość rzadko zdarzało się nam przyjmować tak małe dzieci poszkodowane w wyniku wybuchu petardy” – powiedziała.

Ale doszło też do wielu innych groźnych zdarzeń związanych z sylwestrową zabawą. „Dzieci np. skakały bez opieki na trampolinach i jedno z nich wpadło na drut. Był też przypadek ciężkiego poparzenia o rozgrzany piekarnik, a także przypadek nastolatki, która bawiąc się z koleżankami upadła na krawężnik, zbiła okulary i pokaleczyła się szkłem. Dla chirurgów był to naprawdę obciążający dyżur” – powiedziała Łaszyńska.

Zobacz także

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP