Zamknij
Wypadek tramwajowy w Poznaniu
5 Zobacz galerię
fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

Poznańska policja bada pod nadzorem prokuratury okoliczności zderzenia tramwajów, do którego doszło w czwartek około południa na rondzie Starołęka w Poznaniu. W wypadku tramwajowym poszkodowanych zostało łącznie 31 osób.

Do zdarzenia tramwajów doszło w czwartek przed południem przy rondzie Starołęka w Poznaniu. Ze wstępnych ustaleń wynika, że motorniczy kierujący tramwajem linii nr 12 najechał na tył poprzedzającego go tramwaju linii nr 7. Poszkodowanych zostało 31 osób, blisko 30 osób trafiło do szpitali. Część poszkodowanych jeszcze w czwartek opuściła lecznice. W czwartek władze miasta informowały, że w zdarzeniu ciężko ranne zostały dwie osoby, kolejnych pięć osób jest średnio rannych. Motorniczy kierujący pojazdem, który miał najechać na tył drugiego tramwaju, był pracownikiem MPK z wieloletnim doświadczeniem. 

Wypadek tramwajowy w Poznaniu - nowe informacje

Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu prok. Łukasz Wawrzyniak powiedział w piątek, że wszczęte tego dnia śledztwo prowadzone jest pod kątem możliwości sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym. Ewentualnym winnym grozi kara do 10 lat więzienia. Rzecznik podał, że w ramach postępowania gromadzony jest materiał dowodowy, ustalani są świadkowie zdarzenia. Wiadomo, że obaj kierujący tramwajami byli trzeźwi.

Sierż. sztab. Marta Mróz z biura prasowego poznańskiej policji powiedziała, że zabezpieczone zostały już nagrania z miejskiego systemu monitoringu wizyjnego oraz rejestratory jazdy z tramwajów. Jak dodała, w ramach postępowania zweryfikowane zostanie m.in., czy powodem zderzenia tramwajów nie była usterka techniczna.

RadioZET.pl/PAP, Rafał Pogrzebny