Akcja antyterrorystów w Poznaniu. Poważne zarzuty dla 34-latka

Redakcja
01.04.2018 15:22
Poznań
fot. PAP

Mężczyzna ujęty w sobotę przez policję w mieszkaniu przy ul. Inflanckiej w Poznaniu usłyszał w niedzielę zarzuty m.in. produkcji oraz posiadania narkotyków, a także zgwałcenia i znęcania się psychicznego i fizycznego.

Kamil K., 34-latek pochodzący z Katowic, zabarykadował się w piątek wieczorem w jednym z mieszkań w bloku przy. ul. Inflanckiej w Poznaniu. Po kilkunastogodzinnej akcji policji, w sobotę po południu mężczyzna został ujęty. Wcześniej był poszukiwany listem gończym w związku z popełnionymi przestępstwami. Ma do obycia trzyletni, zasądzony przez sąd wyrok.

Zarzuty dla zatrzymanego

Rzecznik prasowy wielkopolskiej policji mł. insp. Andrzej Borowiak powiedział, że do przesłuchania mężczyzny doszło w niedzielę. Jak mówił, mężczyzna usłyszał zarzuty: produkcji i posiadania narkotyków, zgwałcenia, znęcania się fizycznego i psychicznego, kierowania gróźb karalnych oraz uszkodzenia samochodu. Mężczyzna złożył wyjaśnienia i podpisał protokół przesłuchania.

Piątkowa, wieczorna interwencja w budynku przy ul. Inflanckiej związana była ze zgłoszeniem dotyczącym awantury domowej. Kiedy policjanci dotarli na miejsce okazało się, że mężczyzna zatarasował się w swoim mieszkaniu, odmawiał otwarcia drzwi do mieszkania, a także rozmowy z policjantami.

Akcja antyterrorystów

Wstępne informacje policji wskazywały na to, że mężczyzna może posiadać przy sobie broń. W związku z tą sytuacją, zostały uruchomione specjalne procedury związane z wysłaniem na miejsce specjalistycznej grupy realizacyjnej.

Zobacz także

W działaniach uczestniczyli funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu oraz jednostki antyterrorystyczne w ramach wsparcia z Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu, z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim oraz z Biura Operacji Antyterrorystycznych. Podczas interwencji swoje działania prowadził także zespół negocjatorów.

Po ujęciu mężczyzny i przeszukaniu mieszkania znaleziono dwa pistolety - prawdopodobnie broń gazową. Będą one badane przez ekspertów. W związku z policyjną akcją w piątek ewakuowani zostali mieszkańcy budynku przy ul. Inflanckiej. Policjanci zamknęli dla samochodów fragment ulicy. W czasie akcji policji inaczej jeździły też autobusy.

RadioZET.pl/PAP/MP