„Kler” bez nagrody Radia Gdańsk. Pracownicy w otwartym liście odcinają się od prezesa

Mikołaj Pietraszewski
25.09.2018 07:54
Film
fot. Materiały prasowe

Pracownicy Radia Gdańsk wystosowali list otwarty, w którym krytykują decyzję swojego prezesa. Postanowił on bowiem nie przyznawać funkcjonującej w ramach festiwalu w Gdyni dorocznej nagrody Złotego Klakiera.

Nie da się ukryć, że „Kler”, który za kilka dni oficjalnie wejdzie do kin, to najbardziej kontrowersyjny polski film roku. Choć na razie widziało go relatywnie niewiele osób, już stał się zarzewiem kilku problematycznych sytuacji.

Plakat, TVP i Ostrołęka

Najpierw skrajne reakcje wzbudził plakat filmu. Podczas gali finałowej festiwalu w Gdyni TVP wycięła z transmisji część wypowiedzi reżysera Wojciecha Smarzowskiego, a konkretnie żart pod adresem prezesa Telewizji Polskiej Jacka Kurskiego.

Z kolei w weekend do mediów wyciekły nieoficjalne informacje, jakoby w Ostrołęce zabroniono wyświetlania „Kleru” w kinach. I choć oficjalny komunikat w tej sprawie się nie pojawił, to lokalne media przytaczają relację jednego z mieszkańców, który miał się o tym dowiedzieć osobiście od pracownicy jedynego w mieście kina. Wywołało to falę spekulacji, jakoby decyzja ta miała charakter polityczny – kino wchodzi bowiem w skład miejskiego ośrodka kulturalnego, który podlega bezpośrednio pochodzącemu z PiS prezydentowi Ostrołęki.

Nagrody nie przyznano

Za to w ostatni piątek, dzień przed finałową galą festiwalu, miał zostać tradycyjnie wręczony Złoty Klakier – przyznawana w ramach imprezy nagroda dla najdłużej oklaskiwanego filmu. I choć w tym roku pod tym względem „Kler” zdeklasował konkurencję, to statuetki nie przyznano. Decyzję podjął prezes rozgłośni, który wystosował później specjalne oświadczenie w tej sprawie (cytowane przez Press.pl).

Widzieliśmy już „Kler”. Recenzja z Festiwalu Filmowego w Gdyni

„W związku z zaistniałą sytuacją, uniemożliwiającą obiektywną ocenę prawidłowości przeprowadzonych pomiarów długości oklasków publiczności po poszczególnych pokazach filmów [...] po konsultacji z Kolegium redakcyjnym Radia Gdańsk, podjąłem decyzję o nieprzyznawaniu w tym roku nagrody Złotego Klakier” – czytamy w komunikacie autorstwa Dariusza Wasielewskiego.

Pracownicy wystosowali list – krytykują prezesa

Wyjaśnienie prezesa brzmi dość nieprzekonująco, zwłaszcza że pomiary były przeprowadzane tą samą techniką co zawsze. To skłoniło do reakcji pracowników RD. Oni również wystosowali pismo, które opublikował portal Wirtualne Media. 52 osoby krytykują w nim decyzją swojego przełożonego i odcinają się od niej:

„My dziennikarze i pracownicy Radia Gdańsk czujemy się w obowiązku, aby zabrać głos w tej sprawie. Odcinamy się od sposobu i momentu, w którym została podjęta ta decyzja przez Prezesa Radia Gdańsk. Tak jak Słuchacze, my również zostaliśmy postawieni przed faktem” – czytamy w oświadczeniu.

52 sygnatariuszy listu przyznaje, że choć zmiana formuły prezentacji filmów konkursowych utrudniała przeprowadzenie wiarygodnych pomiarów, to uznaje jednak za pretekst do podjęcia decyzji wpisującej się w spór polityczny. „Wytworzoną atmosferę uważamy za szkodliwą zarówno dla Radia Gdańsk jak i naszych partnerów instytucjonalnych, a przede wszystkim dla Słuchaczy” – uważają sygnatariusze listu. W zaistniałej sytuacji zauważają też wątki polityczne. „Zwlekanie z rzetelnym wyjaśnieniem oraz publikacja oświadczenia w momencie, w którym faworytem konkursu był film »Kler« Wojciecha Smarzowskiego, także w naszej opinii miało podtekst polityczny” – piszą pracownicy radia.

Kontrowersyjny nowy film Smarzowskiego

„Kler” to nowy film Wojciecha Smarzowskiego, znanego m.in. z takich produkcji jak „Wołyń”, „Róża” czy „Wesele”. W obsadzie zobaczymy m.in. Janusza Gajosa (Arcybiskup Mordowicz), Arkadiusza Jakubika (Ks. Kukula), Roberta Więckiewicza (Ks. Trybus), Jacka Braciaka (Ks. Liskowski), a także Joannę Kulig, Katarzynę Herman, Izabelę Kunę czy Mateusza Więcławka. 

Fundamentem fabuły są losy trzech zaprzyjaźnionych księży oraz potężnego, opływającego w luksusy arcybiskupa. Jak przyznaje w wywiadach sam reżyser, jego film nie jest w zamierzeniu antyreligijny, a ma jedynie skłonić do refleksji nad kondycją polskiego Kościoła.

RadioZET.pl/Gazeta.pl/Wirtualne Media/Press.pl/MP