Prawica grzmi po liście ambasador USA do premiera. „Skandal”, „proszę szanować nasze zwyczaje”

Redakcja
27.11.2018 09:17
USA
fot. Tomasz Jastrzębowski/Reporter

Nie milkną echa listu, który ambasador USA miała wysłać do Mateusza Morawieckiego. Na pismo zareagowała już polska prawica, która – jak nietrudno się domyślić – uderzyła w najmocniejsze tony. 

Przypomnijmy: według tygodnika „Do Rzeczy” Georgette Mosbacher wysłała list do premiera Mateusza Morawieckiego. Dotyczyć on miał materiału „Superwizjera” TVN o neonazistach i śledztwie prokuratury w tej sprawie. Dyplomatka zaznaczyła, że USA nie będą akceptować krytyki materiału stacji amerykańskiego właściciela (którym jest koncern Discovery Communications) przez polityków PiS. 

Prawica krytykuje ambasador USA

Co było do przewidzenia, informacja ta wywołała zdecydowanie krytyczne reakcje w środowiskach prawicowych, zarówno wśród polityków, jak i publicystów.

Zobacz także

Tygodnik „W Sieci” pisze, że „to jest skandal dyplomatyczny, nie żadna wpadka” i że „trudno będzie po tym przejść do porządku dziennego”. 

Dość wyważony w tym towarzystwie jest komentarz Łukasza Warzechy. Krytykuje on amerykańską dyplomatkę, jednocześnie negatywnie wypowiadając się na temat wszelkich prób nagonki na wolne media:

Dużo bardziej jednoznaczny jest natomiast Stanisław Janecki. „Szanowna Pani Ambasador Mosbacher, dziękujemy za wskazanie nam, troglodytom, jak powinniśmy się zachowywać wobec wyższych cywilizacji i wzorców, np. tych z Pani Indiany. Jak zginać karki i oddawać hołdy. I przepraszamy za nieodpowiedzialne ataki na święty TVN. Wdzięczni rabowie” – napisał na Twitterze.

Nieoceniona Krystyna Pawłowicz także postanowiła zabrać głos. „[...] jako poseł na Sejm RP ŻĄDAM od Pani szacunku dla Narodu i Państwa Polskiego i jego demokrat. wybranych władz. Proszę szanować nasze zwyczaje i polskie prawo, które wiąże wszystkich, także antypolską, antydemokratyczną stację TVN” – czytamy w jej wpisie.

„Szanowna Pani Ambasador, uprzejmie proszę uzupełnić swoją wiedzę o historii Polski. Polacy od trzech stuleci, szczerze nienawidzą, kiedy ambasadorzy mylą rolę dyplomaty z rolą namiestnika” – oznajmił z kolei Cezary Gmyz, korespondent TVP w Berlinie. 

RadioZET.pl/Do Rzeczy/Twitter/MP