Burza wokół książki Sikorskiego. Pisze m.in. o więzieniach CIA. "Posunął się zbyt daleko"

Redakcja
07.01.2019 12:58
Sikorski
fot. Karolina Misztal/Polska Press/East News

Radosław Sikorski podzielił się ze światem wiedzą na wrażliwe dla państwa tematy. Wskazał m.in. gdzie CIA miało swoje centrum przesłuchań - podał "Dziennik Gazeta Prawna", komentując w poniedziałek książkę b. szefa MSZ "Polska może być lepsza". Treści zawarte w publikacji wywołały oburzenie na prawicy. 

"Neoficką nadgorliwością wykazano się wówczas, gdy udostępniono Centralnej Agencji Wywiadowczej ośrodek w Starych Kiejkutach (...) sposób załatwienia tej sprawy nosi znamiona braku szacunku dla własnego państwa. Nie zadbano o podpisanie stosownych porozumień" – cytuje Sikorskiego "DGP".

"DGP" publikuje fragmenty książki Sikorskiego

W publikacji - jak zauważa "DGP" - b. szef dyplomacji podaje też dane precyzujące, gdzie konkretnie przesłuchiwano obcokrajowców: "Może jedyną korzyścią z wasalnego epizodu centrum przesłuchań w Kiejkutach jest to, że willę, w której Amerykanie trzymali terrorystów, później dla niepoznaki wyremontowano, dzięki czemu miałem godziwe warunki noclegowe podczas dorocznych spotkań z młodym narybkiem naszych szpiegów". Dziennik zaznacza, że Radosław Sikorski w swojej książce nie ogranicza się do więzień CIA.

Zobacz także

"Sugeruje też np. powiązania polskich dyplomatów z wywiadem i chwali się, jaki był stan wiedzy polskiego rządu podczas wojny w Gruzji. Pisze też o tym, że Polska blefowała, twierdząc, że Nord Stream zagrozi rozwojowi portu LNG w Świnoujściu" - podał dziennik. Podkreślono też, że Sikorski w swojej publikacji wraca do propozycji rozbioru Ukrainy, którą Władimir Putin złożył Donaldowi Tuskowi - propozycja miała paść nie w Moskwie, ale w Sopocie.

Książkę "Polska może być lepsza. Kulisy polskiej dyplomacji" opublikował jesienią ub.r. Społeczny Instytut Wydawniczy Znak (Znak Horyzont). W publikacji - jak podaje wydawca - Sikorski jako wykładowca Uniwersytetu Harvarda, były minister obrony i spraw zagranicznych - odpowiada na pytania m.in. dotyczące Unii Europejskiej, zagrożeń związanych z polityką imperialną Rosji, także gwarancji dla Polski ze strony Stanów Zjednoczonych.

Krytyczne komentarze ze strony prawicy

Co było łatwe do przewidzenia, treści obecne w publikacji wywołały szereg kontrowersji i komentarzy, zwłaszcza wśród polityków i urzędników strony rządowej. Wiceszef MSZ Bartosz Cichocki w rozmowie z "DGP" ocenił, że książka Sikorskiego jest przejawem braku odpowiedzialności. - Tak robi osoba, która żegna się z polityką. Trudno oceniać, gdy ktoś najpierw pisze, a potem myśli o tym, co napisał" – powiedział polityk, który w resorcie odpowiada za politykę wschodnią, a wkrótce będzie ambasadorem Polski na Ukrainie.

Zobacz także

Odnosząc się do sprawy w rozmowie na antenie telewizji wPolsce rzecznik prezydenta Andrzeja Dudy Błażej Spychalski stwierdził z kolei, że Sikorski "znany jest z tego, że lubi dzielić się wiedzą, która nie powinna trafiać do przestrzeni publicznej". - Myślę, że pan minister jednak trochę zagalopował się w tym, co mówi, a to jest jednak niepoważne, bo my jako państwo powinniśmy naprawdę serio traktować wiedzę, która nie powinna trafiać do przestrzeni medialnej - ocenił.

Natomiast pytany o tę publikację w TVP1 szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyl, ocenił, że Sikorski ujawniając szereg informacji, "posunął się zbyt daleko". - Tym bardziej, że jest byłym szefem MSZ i MON - wskazał. Według szefa KPRM, działanie Sikorskiego jest "niezrozumiałe". - Można je określić tylko w jeden sposób - nieodpowiedzialne z punktu widzenia polskiej racji stanu - stwierdził.

RadioZET.pl/PAP/MP