Komorowski i WSI przygotowują pucz? Prawicowi publicyści szaleją

Redakcja
27.04.2017 12:28
Komorowski
fot. East News

Bronisław Komorowski i jego towarzysze z Wojskowych Służb Informacyjnych szykują zamach stanu - takie rewelacje można usłyszeć od niektórych prawicowych publicystów bądź wyczytać w ich tekstach i postach w mediach społecznościowych. Dziennikarze przekonani są o tym, że były prezydent jest częścią antyrządowego spisku, zdążyli już też przedstawić "niezbite dowody" na działalność "puczystów".

Jak pisze serwis "Na Temat", wśród konserwatywnych publicystów pojawił się nowy trend. Wskutek skompromitowania prac podkomisji smoleńskiej przez pełne fantazji teorie oraz nierozważność retoryczną jej byłego przewodniczącego dra Wacława Berczyńskiego, musieli oni znaleźć temat zastępczy, który rozgrzeje czytelników. Znaleźli i to jaki! Teraz okazuje się, że największym niebezpieczeństwem dla kraju jest....planowany przez Bronisława Komorowskiego i jego dawnych kolegów z Wojskowych Służb Informacyjnych pucz wojskowy, mający na celu obalić demokratycznie wybrane rządy PiS.

"Poleje się krew"

Jako pierwszy ogłosił to Witold Gadowski, były reporter TVP, obecnie związany z Telewizją Republika:

- Pod skrzydłami Komorowskiego spotykają się byli oficerowie WSI i planują pucz w Polsce, w którym może się polać krew - ogłosił podczas cotygodniowego felietonu na antenie stacji. I choć brzmi to surrealistycznie, to dziennikarz sprawiał wrażenie, jakby naprawdę wierzył w te słowa.

- To ludzie, którzy wiedzą jak to robić. To ludzie, którzy wiedzą jak wzbudzać emocje i to ludzie, którzy maja dostęp do broni - alarmował. Dopytywał też, czy ABW jest świadome "spisku", jaki ma przygotowywać były prezydent.

Wypełnij PIT-a za darmo i pomóż Fundacji Radia ZET

– Chciałbym, żeby usłyszał to także minister obrony narodowej, bo być może w tym kontekście cała awantura wokół pana ministra została rozpętana, nie jest przypadkowa; że jest to taki przygotowawczy ostrzał do ofensywy - zakończył swój wywód Gadowski.

"Societa" jako zło"

Gadowski drąży ten wątek także na prowadzonym przez siebie mini-blogu na portalu stefczyk.info, do którego zalinkował na swoim Twitterze:

W opublikowanym tam wpisie siły, które - jego zdaniem - zagrażają integralności i stabilności państwa polskiego, nazywa pogardliwie "societą" i wieszczy nieuchronną konfrontację między nimi a obecną, praworządną władzą:

"Societa wywodzi się z elit wykreowanych w Polsce przez Józefa Stalina, została nieco wyedukowana i wypolerowana przez zachodni biznes, któremu się wysługiwała.Jak dotąd - aż do 2015 roku - Societa żyła sobie wygodnie – na koszt zwykłych Polaków i czerpała przestępcze frukty z nienotowanego poziomu przestępczości gospodarczej, wyprzedaży majątku i korupcji. Societa posiada swoich polityków, swoich oficerów służb, swoich dziennikarzy, publicystów, artystów i „autorytety naukowe" - pisze w tekście.

Nie wolno lekceważyć sygnałów

I oczywiście można by było przejść nad tymi "rewelacjami" do porządku dziennego, gdyby nie fakt, że temat podchwycili prawicowi publicyści. Chociażby Wojciech Sumliński, dawniej związany z "Wprost" i "Gazetą Polską", także wytrwały tropiciel agentury w WSI:

"To, co pisze Witold Gadowski w kwestii planowanej, poważnej kombinacji operacyjnej i szeregu prowokacji przygotowywanej przez WSI przy takim bądź innym udziale Komorowskiego nie jest dla mnie nowością, lecz kolejnym potwierdzeniem informacji, które w pewnych kręgach krążą od pewnego czasu. Jeśli zatem rządzący zlekceważą tego typu sygnały, szkody mogą być niepowetowane, bo nikt tak naprawdę nie wie, jak daleko mogą posunąć się ci ludzie" - czytamy w przytoczonym przez jednego z internautów Facebookowym poście Sumlińskiego.

Pułkownik miał siedzieć, a pije herbatę

Sumliński relacjonuje również, jak widział ostatnio na stacji benzynowej uśmiechniętego i popijającego herbatę pułkownika, który kilka miesięcy temu został skazany na karę więzienia prawomocnym wyrokiem. Ma to być rzekomo dowód na przygotowywany przez Komorowskiego i WSI zamach stanu. W opinii dziennikarza, były prezydent powinien zostać "sprawiedliwie rozliczony za układ", który współtworzył wraz ze służbami.

Przeglądając prawicowe blogi i konta w social media można czasem odnieść wrażenie, że poziom absurdu osiąga niebotyczny poziom, a skala "spiskomanii" przekracza dopuszczalne normy. Trudno w tym momencie wyrokować, co będzie dalej, ale jedno wiemy na pewno: kreatywność niektórych publicystów zdaje się nie mieć granic. 

RadioZET.pl/Na Temat/MP