Zamknij

Premier nie przyszedł na spotkanie z medykami. "Nie chcemy umierać w pracy"

Magdalena Barszczak
10.09.2021 16:12
Adam Niedzielski
fot. Pawel Wodzynski/East News

Spotkanie medyków z ministrem zdrowia Adamem Niedzielskim trwało zaledwie kilkanaście minut. W rozmowach nie wziął udziału premier Mateusz Morawiecki. - Chcemy rozmów z osobami decyzyjnymi, jesteśmy gotowi na spotkanie z premierem i ministrem finansów – powiedzieli przedstawiciele Ogólnopolskiego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego Pracowników Ochrony Zdrowia.

Rozmowy medyków z rządem zakończyły się fiaskiem. W spotkaniu nie wziął udziału premier Mateusz Morawiecki. - Warunkiem rozmów była obecność pana premiera Mateusza Morawieckiego, a okazało się, że go nie ma. Chcemy na poważnie rozmawiać o problemach opieki zdrowotnej - mówił wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej Artur Drobniak po spotkaniu z szefem MZ w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" w Warszawie.

Mamy postulaty, które są znane stronie rządowej. Chcemy natychmiastowych rozwiązań. Potrzebujemy spotkania z osobami decyzyjnymi, a takiej osoby dzisiaj zabrakło.

wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej Artur Drobniak

Przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Krystyna Ptok relacjonowała z kolei, że "ministerstwo przekazało informację o ogromie kosztów". - Pytamy, kto to liczył i jak. Publiczna ochrona zdrowia kona na naszych oczach, a my nie chcemy umierać na swoich stanowiskach pracy i nie chcemy narażać pacjentów – podkreśliła. - Po dzisiejszej sytuacji domagać się też będziemy obecności ministra finansów – dodała.

Medycy wyjaśniali, że postulują m.in. natychmiastową zmianę ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia i podwyższenie zarobków.

Fiasko rozmów medyków z rządem. "To jest po prostu nierealne"

- Spotkanie premiera z przedstawicielami Ogólnopolskiego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego było przewidziane, ale żeby to przedstawić, chcieliśmy mieć spotkanie robocze, na którym doprecyzujemy, czy rzeczywiście takie są oczekiwania, bo one są zupełnie odrealnione – powiedział w piątek minister zdrowia Adam Niedzielski. - Nie jestem w stanie zaakceptować takiego podejścia, które nie jest ukierunkowane na rozwiązywanie problemów – podkreślił szef MZ. Dodał, że spełnienie postulatów zawodów medycznych oznaczałoby zwiększenie nakładów na ochronę zdrowia o 100 mld zł.

- Dodając te 100 mld do 143 mld, w przyszłym roku otrzymujemy relacje PKB – 10 punktów procentowych. Jest to przeskok z roku na rok, a można powiedzieć z miesiąca na miesiąc, rzędu blisko podwojenia wydatków na system opieki zdrowotnej, jaki jest obecnie realizowany – zauważył Niedzielski. Przypomniał, że w Polskim Ładzie na zdrowie przeznaczone jest 7 proc. PKB. - Można użyć tego rodzaju porównania, że tutaj zostało sformułowane oczekiwanie, że już jutro musimy odpalić rakietę i polecieć na Marsa. To jest po prostu nierealne. Takie rzeczy realizuje się długo w czasie – podsumował szef MZ.

- We wtorek dojdzie do kolejnego spotkania z ratownikami medycznymi i ich pracodawcami w sprawie wycen dobokaretki – poinformował wiceszef resortu zdrowia Waldemar Kraska. Jednocześnie ocenił, że trwające w piątek protesty ratowników medycznych świadczą o tym, że ta strona nie chce dialogu.

W sobotę, 11 września w Warszawie ma się odbyć Protest Pracowników Ochrony Zdrowia. Manifestujący przejdą z pl. Krasińskich przed Sejm i Kancelarię Premiera. 

RadioZET.pl/PAP/Radio ZET