Multimilioner: jak ktoś nie jest zadowolony ze swojej pensji, może pracować za granicą

Redakcja
20.08.2018 16:23
Prezes Comarch Janusz Filipiak o zarobkach i polskim rynku pracy
fot. Beata Zawrzel/REPORTER/East News

- Nie rozśmieszajcie mnie. Dziś na rynku pracy nie ma żadnego wyzysku pracowników - powiedział Janusz Filipiak, prezes spółki Comarch w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej". Zdaniem multimilionera zachodnie korporacje psują rynek, bo "proponują ludziom więcej pieniędzy".

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

W rozmowie z dziennikiem Filipiak, który według raportów giełdowych zarabia około 1,3 miliona złotych miesięcznie, odniósł się od sytuacji na polskim rynku pracy.

- Nie rozśmieszajcie mnie. Dziś na rynku pracy nie ma żadnego wyzysku pracowników - tak milioner odpowiedział na sugestię dziennikarzy, że według lewicowych polityków przedsiębiorcy bogacą się na wyzysku pracowników. - Dziś pracownik jest panem i nie da się wyzyskiwać - dodał Filipiak.

Zobacz także

Prezes informatycznej firmy Comarch zasugerował, że "każdy kto nie jest zadowolony ze swojej pensji, za granicą może zarobić więcej". - Jak pracownik źle się czuje w firmie, to on na drugi dzień odchodzi do innej, z wyższą pensją - dodał przedsiębiorca.

W ocenie Filipiaka "rynek psuje ludzi, zwłaszcza tych wysoko wykwalifikowanych". Zdaniem multimilionera winne temu są zachodnie korporacje.

Zobacz także

- Proponują ludziom więcej pieniędzy i ściągają do siebie, do swoich krajów. Najgorsze, że nic od nich nie wymagają - tłumaczył. W wywiadzie prezes firmy Comarch dodał, że "uczelnie w Polsce są słabe i wiąże się z nimi zbyt duże nadzieje".

Milioner powiedział, że co roku płaci 200 milionów złotych "daniny" do Skarbu Państwa, czym określił podatku CIT i VAT.

Janusz Filipiak ma 66 lat, jest założycielem i prezesem firmy Comarch projektującej systemu informatyczne. Jego majątek wyceniany jest na 600 mln zł i mieszka na stałe w Szwajcarii.

Zobacz także

RadioZET.pl/Gazeta Wyborcza/PTD