Nie potrzeba było nawet słów. Kaczyński kiwnął na Błaszczaka, a ten... „Ucho Prezesa wysiada” [WIDEO]

Redakcja
13.08.2018 11:31
PiS
fot. Andrzej Iwanczuk/East News

Wystarczył jeden gest, niepotrzebne były nawet słowa. Filmik z miesięcznicy smoleńskiej, który krąży w sieci, nie pozostawia wątpliwości co do charakteru relacji między Jarosławem Kaczyńskim a Mariuszem Błaszczakiem. Internauci już dworują sobie z ministra i jego całkowitego podporządkowania prezesowi PiS.

W serialu „Ucho Prezesa” Mikołaj Cieślak z Kabaretu Moralnego Niepokoju wciela się w rolę Mariuszka, zausznika Prezesa. Jego głównym zadaniem jest słuchanie tego, co ma do powiedzenia jego przełożony i bycie na każde jego zawołanie. Mariuszek zawsze mówi też to, co Prezes chce usłyszeć, nie ma własnych poglądów, nie zdradza też jakichkolwiek osobistych ambicji czy pragnień.

I choć satyra ta wydawała się niektórym przesadzona, to jednak coś w nie było. Mariusz Błaszczak – pierwowzór serialowego doradcy – zawsze zaliczany był bowiem do wiernych i usłużnych żołnierzy prezesa PiS – takich, którzy nigdy w niczym mu się nie sprzeciwią (jak kiedyś Ziobro) i którzy nigdy nie będą mieli w ramach partii zbyt dużej autonomii działania (jak Macierewicz).

Kaczyński wykonuje gest, Błaszczak karnie się stawia

Nagranie, które opublikował w sieci jeden z użytkowników Twittera, oprócz uśmiechu wywołuje jednak refleksję, że rzeczywistość filmowa nie odbiega aż tak znacząco od tej politycznej. Widzimy na nim sytuację, która miała miejsce 10 sierpnia, podczas 100. miesięcznicy smoleńskiej.

Po wyjściu z kaplicy seminaryjnej Jarosław Kaczyński najpierw rozmawiał z Błaszczakiem, a gdy ten na chwilę się oddalił, prezes wyraźnie tym zdegustowany jednym gestem ręki przywołał go z powrotem, nie mówiąc przy tym ani słowa. Tylko europosłanka Jadwiga Wiśniewska, jakby sekundując byłemu premierowi, krzyknęła „Mariusz”. Szef MON momentalne zjawił się przed obliczem swojego szefa i niczym członek gwardii przybocznej już nie odstąpił go na krok.

Twitter komentuje

Filmik wywołał oczywiście lawinę komentarzy w internecie, w większości złośliwych pod adresem Błaszczaka:

RadioZET.pl/Fakt24.pl/MP