Kolejne weto prezydenta. Będzie konflikt z PiS-em? [WIDEO]

Piotr Drabik
16.08.2018 12:38
Prezydent Andrzej Duda zawetował nową ordynację wyborczą
fot. PAP/Jacek Turczyk

Prezydent Andrzej Duda zawetował ustawę o nowej ordynacji w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Zmiany zaproponowane przez PiS sprzyjały dużym partiom. Wcześniej głowa państwa zgłaszała swoje zastrzeżenia do tych zmian.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Jak argumentował Duda, nowelizacja Kodeksu wyborczego dotycząca ordynacji do Parlamentu Europejskiego „w zbyt daleko idący sposób odbiega od zasady proporcjonalności; w naszym prawie wyborczym i w prawie europejskim jasno określony 5-procentowy próg dostępności do europarlamentu”.

– Nowelizacja spowodowałaby, że ogromna część obywateli nie miałaby reprezentacji w Parlamencie Europejskim. Jestem przekonany, że taka ordynacja doprowadziłaby do jeszcze większego spadku zainteresowania wyborami do Parlamentu Europejskiego i frekwencja w nich byłaby jeszcze niższa – ocenił prezydent.

– Chcę, żeby zawieranie porozumień i koalicji było decyzją podejmowaną w sposób wolny i dobrowolny przez każde ugrupowanie, a nie pod przymusem. Jeśli zgodzimy się na takie rozwiązanie, porozumienie będzie zawsze dyktatem silnego – tłumaczył swoją decyzję Duda.

Jednocześnie głowa państwa popiera zmiany w ordynacji wyborczej do europarlamentu.

– Potrzebne są zmiany, które uproszczą ordynację wyborczą do Parlamentu Europejskiego, ale nie takie, które zaburzą zasady demokratyczne funkcjonujące w naszym kraju – dodał.

27 lipca Senat przyjął bez poprawek nowelizację Kodeksu wyborczego, według której każdy okręg ma mieć przypisaną konkretną liczbę – co najmniej trzech – posłów wybieranych do europarlamentu.

Prezydent miał zgodnie z konstytucją 21 dni na podjęcie decyzji, czy ustawę podpisać, zawetować, czy skierować do Trybunału Konstytucyjnego. Ten termin upływa w najbliższy piątek, jednak w związku z planowaną wizytą w Australii prezydenccy ministrowie informowali kilkukrotnie, że Duda ogłosi swoją decyzję do czwartku.

Zobacz także

Uwagi prezydenta

W środę termin ten potwierdził w rozmowie z radiową Jedynką również sam prezydent. Andrzej Duda powtórzył jednocześnie swoje wcześniejsze wątpliwości wobec kształtu zmian w ordynacji do europarlamentu.

Prezydent wskazywał m.in., że zmiany mogłyby spowodować wzrost realnego progu wyborczego w wyborach do PE do poziomu kilkunastu procent i tym samym ograniczenie dostępu mniejszych ugrupowań do europarlamentu.

Podobną opinię wyraził w czwartek przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Wojciech Hermeliński. Według niego obecna ordynacja do PE „nie jest najlepsza”, ale zaproponowany system wyboru europosłów „byłby jeszcze gorszy”.

Jak wskazał, zgodnie z prawem UE próg wyborczy nie powinien być wyższy niż 5 proc, a zgodnie z opinią Biura Legislacyjnego Senatu nowe przepisy podwyższyłyby ten wskaźnik „do kilkunastu czy niemalże dwudziestu procent”.

„To uderzałoby w małe partie, ale przede wszystkim podważałoby zasadę proporcjonalności, która musi być zachowana” – zaznaczył szef PKW. Według niego prezydent dobrze zrobiłby, gdyby zawetował nowelizację.

Zobacz także

Zmiany sprzyjają dużym partiom

Obecnie w wyborach do PE najpierw ustala się ugrupowania, które w skali kraju, w jednym ogólnokrajowym okręgu wyborczym osiągnęły próg wyborczy 5 proc. Następnie pomiędzy te ugrupowania rozdzielane są wszystkie polskie mandatu do PE – ponad 50. Potem te mandaty, które danemu ugrupowaniu przypadły w wyniku rozdziału mandatów w skali kraju, są dzielone między 13 list okręgowych tego ugrupowania.

Nowelizacja stanowi natomiast, że każdy z 13 okręgów wyborczych ma mieć przypisaną konkretną liczbę – co najmniej trzech – posłów wybieranych do europarlamentu.

Czyli, jak zaznaczono w opinii Biura Legislacyjnego Senatu do nowelizacji, „w miejsce jednego ponad 50-mandatowego okręgu wyborczego (skutkującego wysoką proporcjonalnością i niskim efektywnym progiem wyborczym) wprowadza się 13 okręgów wyborczych liczących średnio 3,9 mandatu (co skutkuje wysoką dysproporcjonalnością wyborów i bardzo wysokim efektywnym progiem wyborczym)”.

Obecnie, gdy podział mandatów do PE odbywa się w skali kraju, 13 okręgów w eurowyborach służy de facto do prezentacji okręgowych list kandydatów i później do wewnętrznego podziału mandatów zdobytych przez dane ugrupowanie.

Według opinii senackiego Biura Legislacyjnego zaproponowany w nowelizacji podział na okręgi wyborcze spowoduje, że „Polska będzie jedynym w Unii krajem, w którym efektywny próg wyborczy przekracza i to ponad 3-krotnie, unijne maksimum 5 proc.”.

Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Wojciech Hermeliński w czwartek został zapytany w radiowych Sygnałach Dnia, czy prezydent Andrzej Duda dobrze zrobiłby, wetując nowe przepisy. – Uważam, że to byłaby dobra decyzja – ocenił. Według niego obecna ordynacja do PE „nie jest najlepsza”, ale zaproponowany system wyboru europosłów „byłby jeszcze gorszy”.

– Przepisy Kodeksu wyborczego i prawa unijnego mówią o wyborach proporcjonalnych, natomiast zmiany wprowadzone przez ustawodawcę jednak zmierzają w kierunku wyborów większościowych – podkreślił Hermeliński.

Zobacz także

Krytyka opozycji

Przedstawiciele Kukiz'15, PSL, Partii Razem oraz Prawicy Rzeczypospolitej – z inicjatywy stowarzyszenia Klub Jagielloński – skierowali do prezydenta list z apelem o zawetowanie nowelizacji Kodeksu wyborczego dotyczącej ordynacji do Parlamentu Europejskiego. Argumentują w nim, że nowela „zabetonuje scenę polityczną”. W poniedziałek prezydent spotkał się z sygnatariuszami listu.

Również Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar wskazał w piśmie do prezydenta, że rozwiązania zawarte w noweli będą w praktyce premiować komitety dużych ugrupowań kosztem osłabienia czy wręcz wyeliminowania przy podziale mandatów komitetów mniejszych ugrupowań i komitetów obywatelskich.

Politycy obozu Zjednoczonej Prawicy stoją na stanowisku, że proponowana zmiana ordynacji do PE jest korzystna. Szef klubu parlamentarnego PiS Ryszard Terlecki w czwartek stwierdził, że upraszcza ona wybory i przybliża je obywatelom.

Wicepremier Jarosław Gowin zaznaczył, że ewentualne weto prezydenckie do noweli nie będzie przedmiotem kontrowersji pomiędzy prezydentem a obozem Zjednoczonej Prawicy.

RadioZET.pl/PAP/PTD