Prezydent Duda podziękował sędziom TK za "powrót do normalności"

Redakcja
11.12.2017 21:19
Prezydent Duda podziękował sędziom TK za "powrót do normalności"
fot. Wikimedia Commons

Prezydent Andrzej Duda podziękował sędziom TK za "powrót do normalności". Jak mówił w poniedziałek na dorocznym Zgromadzeniu Ogólnym Sędziów TK, ani on jako prezydent, ani inni uczciwi ludzie nie mogli się zgodzić na decyzje obozu PO ws. Trybunału.

B. prezes TK Andrzej Rzepliński przyznał sobie nieznaną konstytucji kompetencję decydowania, kto jest sędzią Trybunału - podkreślała prezes TK Julia Przyłębska podczas otwarcia ZO, poświęconemu podsumowaniu działalności TK w 2016 r.

Prezydent mówił, że tuż przed wyborami w 2015 r. rozpoczęły się gwałtowne prace nad ustawą o TK. - Chodziło o to, by wszyscy sędziowie TK byli wybrani przez obóz polityczny PO - zaznaczył. - Wszystko, co nastąpiło później, było skutkiem tamtych decyzji podjętych przez obóz PO, złamania zasad, na które ja, jako głowa państwa ani inni uczciwi ludzie w Polsce nie mogli się zgodzić - podkreślił.

- Przykro mi, że zostaliście państwo w jakimś sensie wciągnięci jako Trybunał Konstytucyjny w taką sytuację. Ubolewam nad tym - powiedział Duda. Według niego wszystkie polityczne wydarzenia, które miały miejsce poza i w samym Trybunale, bo i tu - jak mówił prezydent - niektórzy nie byli w stanie się od tego powstrzymać, dezorganizowały prace TK w 2016 r. - Cieszę się, że obecnie sytuacja wraca do normy, że Trybunał wrócił do normalnej pracy - mówił prezydent. Dziękował sędziom TK za powrót do normalności i ciężką pracę.

- Był cały szereg orzeczeń, które pokazują, że Trybunał orzeka dobrze i stara się balansować pomiędzy interesami państwa a pomiędzy interesami obywateli, pomiędzy interesami instytucji państwowych a pomiędzy tymi elementami, gdzie rzeczywiście obywatel zasługuje na specyficzną ochronę - powiedział Duda.

W tym kontekście wymienił orzeczenie mówiące o tym, że ZUS nie może nie mieć żadnych ograniczeń czasowych, jeżeli chodzi o dochodzenie roszczeń z tytułu świadczeń otrzymanych w nieuprawniony sposób. - To orzeczenie, które mówi, że sąd musi dopuścić, przynajmniej wysłuchać osobę, nawet całkowicie ubezwłasnowolnioną, jeżeli jej opiekun domaga się, aby została ona umieszczona w domu opieki społecznej. Taka osoba nie może być odpodmiotowiona w postępowaniu, musi ona zostać przez sąd przynajmniej wysłuchana (...) Mimo tego, że została ubezwłasnowolniona, to nie została całkowicie pozbawiona praw człowieka i praw obywatela - powiedział prezydent.

RadioZET.pl/pap/maal