Prezydent Katowic ma zeznawać ws. manifestacji narodowców

Redakcja
14.06.2018 17:27
Katowice marsz
fot. East News

11 lipca odbędzie się kolejna rozprawa w sprawie manifestacji narodowców z 6 maja w Katowicach, rozwiązanej decyzją miejskich urzędników, motywowaną względami bezpieczeństwa. Młodzież Wszechpolska (MW) odwołała się od tej decyzji do sądu.

Sąd chce w tym dniu przesłuchać m.in. prezydenta Katowic Marcina Krupę.

Chodzi o zorganizowany przez MW Marsz Powstańców Śląskich, zakłócony przez grupę kontrmanifestantów, którzy blokowali trasę przemarszu. Interweniowała wówczas policja, używając siły i zatrzymując niektórych uczestników tych zajść.

Podczas czwartkowej rozprawy przed Sądem Okręgowym w Katowicach przesłuchano organizatora Marszu Powstańców Śląskich, dwóch innych przedstawicieli Młodzieży Wszechpolskiej oraz urzędnika i naczelnika Wydziału Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta w Katowicach. Sąd zdecydował też o przesłuchaniu prezydenta Katowic Marcina Krupy na okoliczność ustalenia, kto wydał decyzję o przerwaniu zgromadzenia.

Przedstawiciele Młodzieży Wszechpolskiej opowiadali o przebiegu Marszu Powstańców Śląskich – jak zebrali się na placu Sejmu Śląskiego, a następnie jak marsz uniemożliwiały 3 blokady, tworzone kolejno przez uczestników kontrmanifestacji, którzy siadali na ulicy, trzymając się za ręce.

Świadkowie opisywali też, jak na marsz przybyła grupa zamaskowanych uczestników, jednak po zwróceniu na ten fakt uwagi organizatorom, kominiarki zdjęli. Zarówno sędzia, jak i pełnomocnicy obu stron postępowania pytali, czy uczestnicy Marszu Powstańców Śląskich nosili jakieś kontrowersyjne symbole, w tym kontekście wymieniano krzyże celtyckie oraz tzw. logo szturmowców – błyskawicę wpisaną w koło.

RadioZET.pl/pap/maal