Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Próbował okraść starszą panią, udając policjanta. W końcu dopadli go prawdziwi policjanci

04.04.2018 14:08
xxx wiadomosci

Fałszywy „policjant” wpadł w zasadzkę prawdziwych policjantów. Na sumieniu ma m.in. próbę odebrania wszystkich oszczędności 76-latce, którą przekonał, że jest funkcjonariuszem.

Zasadzka na fałszywego policjanta fot. Policja

Wszystko zaczęło się w rudzkiej Halembie. Łasy na cudze pieniądze 27-latek zadzwonił do 76-letniej kobiety, podając się za policjanta. Opowiedział jej zmyśloną historyjkę o rzekomej kradzieży jej środków z banku. Przekonał kobietę, że aby uratować jej pieniądze, ta musi iść do placówki i wypłacić z konta wszystko, co tam zgromadziła, a następnie wrzucić pieniądze do kosza na śmieci pod bankiem.

zet2

Zasadzka na fałszywego policjanta

— Opowiedziana historia miała wzbudzić u rudzianki przekonanie, że bierze udział w policyjnej akcji wymierzonej w przestępców zajmujących się kradzieżami pieniędzy z kont starszych ludzi. Gdy 76-latka poszła do banku spełnić prośbę „policjanta”, jej mąż uzmysłowił sobie, że to, co opowiadał jej przez telefon rzekomy stróż prawa, wydaje się podejrzane i zadzwonił na komisariat — podała policja.

Dyżurny, który odebrał telefon, natychmiast zrozumiał, co się dzieje. Policjanci przygotowali zasadzkę na „fałszywego policjanta”. Zaczaili się niedaleko banku i obserwowali kobietę.

Rudzianka zostawiła w koszu reklamówkę z pieniędzmi, a po chwili zjawił się po nią 27-letni mężczyzna, który z łupem wpadł w ręce kryminalnych z „piątki”. Sprawca trafił do policyjnego aresztu. Zgromadzony przez śledczych z wydziału kryminalnego rudzkiej komendy materiał dowodowy pozwolił prokuraturze na postawienie 27-latkowi zarzutu oszustwa. Za to przestępstwo kodeks karny przewiduje karę do 8 lat więzienia.

Jak wygląda metoda „na policjanta”?

Zagłosuj

Czy polska policja jest skuteczna?

Policja przypomina, że funkcjonariusze prowadzący akcję nigdy nie dzwonią z taką informacją, a także nigdy nie proszą o przekazanie komuś pieniędzy, przelanie ich na konto lub pozostawienie w jakimś miejscu.

Najczęściej schemat działania oszustów wygląda tak, że najpierw dzwonią na numer stacjonarny i nawiązując rozmowę ze starszą osobą, podszywają się pod członka rodziny. Po chwili jednak przerywają połączenie. Bardzo szybko telefon dzwoni ponownie. Tym razem przestępca podaje się za policjanta, funkcjonariusza Centralnego Biura Śledczego Policji. Przekonuje potencjalną ofiarę, że rozpracowuje zorganizowaną grupę przestępczą i prosi, aby mu w tym pomóc. Twierdzi, że dzięki temu będzie można zatrzymać przestępców oszukujących starsze osoby i zapobiec utracie oszczędności, np. zdeponowanych na bankowej lokacie. Pomoc ma polegać na przekazaniu gotówki lub pozostawieniu pieniędzy we wskazanym miejscu.

Komenda Stołeczna Policji uruchomiła specjalną linię telefoniczną dla osób, które podejrzewają, że mógł do nich zatelefonować oszust podający się za wnuczka, krewnego lub policjanta –czy funkcjonariusza CBŚ. Pod numerem (22) 60-33-222 policjanci czekają na informacje przez całą dobę.

zet3

RadioZET.pl/policja/maal

Oceń