Proces Józefa Piniora. Nie wpuszczono dziennikarzy [WIDEO]

Joanna Zaremba
11.02.2019 11:21
Proces Józefa Piniora. Nie wpuszczono dziennikarzy [WIDEO]
fot. PAP/Maciej Kulczyński

Proces byłego senatora Platformy Obywatelskiej Józefa Piniora i jego asystenta Jarosława Wardęgi rozpoczął się w poniedziałek przed wrocławskim sądem. Obaj są oskarżeni o korupcję, m.in. o przyjęcie co najmniej 40 tysięcy złotych. Sąd wyłączył jawność w pierwszym dniu rozprawy.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Przed Sądem Rejonowym dla Wrocławia-Śródmieścia obok byłego senatora PO Józefa Piniora i jego asystenta Jarosława Wardęgi postawiono też trzy osoby oskarżone o wręczanie łapówek. To właśnie dwaj biznesmeni oskarżeni o wręczanie łapówek Krystian S. i Albin M. złożyli wnioski o wyłączenie jawności procesu. Sąd w pierwszej kolejności rozpatrzył te wnioski i zdecydował, że w pierwszym dniu rozprawy proces odbędzie się bez udziału publiczności i mediów. O decyzji sądu poinformowała zebranych przed salą dziennikarzy protokolantka.

Proces miał się zaczął wcześniej

Proces miał się rozpocząć 17 grudnia 2018 r., ale wówczas nie stawił się w sądzie asystent byłego senatora Jarosław Wardęga. Jak informował wówczas sędzia Marek Górny, oskarżony nie odebrał korespondencji sądowej, w tym m.in. aktu oskarżenia, z którym się nie zapoznał, co jest przeszkodą dla rozpoczęcia procesu. Na dodatek wypowiedział pełnomocnictwa swoim dotychczasowym obrońcom. W poniedziałek Wardęga stawił się przed sądem.

Śledztwo w tej sprawie prowadził Wielkopolski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Poznaniu.

Pinior został oskarżony o przyjęcie korzyści majątkowej w kwocie co najmniej 40 tys. zł w zamian za załatwienie w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju oraz w Komendzie Głównej Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie korzystnego rozstrzygnięcia sprawy Tomasza G., biznesmena inwestującego na Dolnym Śląsku. Do popełnienia tego przestępstwa miało dojść w 2015 r. O współudział został też oskarżony asystent byłego senatora Jarosław Wardęga.

Biznesmen Tomasz G. został oskarżony m.in. o udzielenie korzyści majątkowej osobom pełniącym funkcje publiczne w Ministerstwie Infrastruktury i w Państwowej Straży Pożarnej.

Pinior i jego asystent zostali również oskarżeni o przyjęcie w 2015 r. obietnicy korzyści majątkowej w postaci 20 tys. zł oraz przyjęcie korzyści majątkowej w kwocie odpowiednio 6 tys. zł i 5 tys. zł od podejrzanych Albina M. i Krystiana S. Według Prokuratury Krajowej w zamian za te pieniądze oskarżeni podjęli się załatwienia koncesji na wydobywanie kopalin i powoływali się na wpływy w instytucjach państwowych i samorządowych.

Albin M. i Krystian S. zostali oskarżeni o wręczenie korzyści majątkowej senatorowi i jego asystentowi. Jej część miała zostać przekazana pracownikom zatrudnionym w określonych instytucjach państwowych i samorządowych w celu załatwienia koncesji.

Oszustwo, wyłudzenia, korupcja

„Pieniądze dla senatora Józefa P. zostały wpłacone na jego rachunek bankowy i zostały przez niego przyjęte. Natomiast pieniądze w kwocie 5 tys. zł przekazane Jarosławowi W. zostały przez niego przyjęte, jednak nie zostały przekazane dalej osobom pełniącym funkcje publiczne” – podała w komunikacie Prokuratura Krajowa.

Józef Pinior i Jarosław Wardęga (zgodzili się na podawanie nazwisk) zostali zatrzymani wraz z innymi osobami pod koniec 2016 roku. Były senator usłyszał zarzuty korupcji i płatnej protekcji. W grudniu 2016 roku poznański sąd prawomocnie oddalił wniosek prokuratury o jego aresztowanie. Pinior od początku deklaruje, że udowodni w sądzie swą niewinność.

W 2017 r. Pinior usłyszał zarzut oszustwa. Sprawa dotyczy podejrzenia wyłudzenia przez niego 5 tys. zł za fikcyjny wykład. Wydział Zamiejscowy Prokuratury Krajowej w Poznaniu bada też, czy nie doszło do sfałszowania podpisów wyborców na listach poparcia dla Józefa Piniora jako kandydata na senatora. Śledztwo dotyczy wyborów w 2011 r. i w 2015 r.

Józef Pinior to jeden z historycznych liderów dolnośląskiej Solidarności w latach 80. Po 1989 r. był związany z różnymi formacjami lewicowymi. W latach 1998-1999 był wiceszefem Unii Pracy. W 2004 r. z ramienia Socjaldemokracji Polskiej dostał się do Parlamentu Europejskiego. W 2011 r. jako bezpartyjny kandydat został senatorem z listy PO. Zarówno w PE, jak i w Senacie angażował się m.in. w wyjaśnianie sprawy więzień CIA w Polsce. W 2015 r. przegrał w wyborach do Senatu.

RadioZET/PAP/JZ