Zamknij

Ujawnił komunistyczną przeszłość urzędniczki, teraz dostaje pogróżki. ''Jest scenariusz mojego pogrzebu''

Redakcja
22.08.2018 19:03
Sławomir Cenckiewicz
fot. Wojciech Strozyk/REPORTER

Szef Wojskowego Biura Historycznego Sławomir Cenckiewicz poinformował, że w związku z ujawnieniem informacji o przeszłości Ewy Gawor nasilają się wobec niego pogróżki. ''Obawiam się, ale z drogi nie zejdę - będą kolejne teksty o Gawor i jej współpracownikach'' - napisał na Twitterze.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

"Mam w ostatnich 2 tyg. nasilenie pogróżek, również takich w których pada mój adres zamieszkania, jest też scenariusz mojego pogrzebu. Normalny człowiek musi się wystraszyć więc się obawiam, ale z drogi nie zejdę - będą kolejne teksty o Gawor i jej współpracownikach" - czytamy we wpisie Cenckiewicza na Twitterze.

Przeszłość Ewy Gawor 

Zgodnie z informacjami udostępnionymi w mediach społecznościowych przez Cenckiewicza dyrektor stołecznego Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Ewa Gawor była w Departamencie PESEL MSW w latach 1979-1990, a w 1988 r. miała ukończyć Wyższą Szkołę Oficerską im. Feliksa Dzierżyńskiego w Legionowie.

Szef WBH opublikował również tekst na ten temat w "Gazecie Polskiej".

Zobacz także

- Prawdą jest to, że swego czasu, pod koniec lat 80-tych skończyłam szkołę oficerską i dostałam stopień podporucznika Milicji Obywatelskiej, nie SB, tylko Milicji Obywatelskiej. Przez okres 10 lat pracowałam w Departamencie PESEL - ewidencja ludności, system kierowcy itd. - powiedziała Gawor w rozmowie z PAP. - Kilka lat pracowałam jako cywil, a potem na etacie milicyjnym - dodała. Jak zaznaczyła, w roku 1990 odeszła do służby cywilnej, "nawet nie mając uprawnień emerytalnych".

RadioZET.pl/PAP/DG