Projekt „Zatrzymaj aborcję” wraca. Debata w Komisji Praw Człowieka

Katarzyna Mierzejewska
19.03.2018 07:32
Projekt „Zatrzymaj aborcję” wraca. Debata w Komisji Praw Człowieka
fot. PAP

Sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka ma się zająć w poniedziałek projektem komitetu „Zatrzymaj aborcję”. Znosi on tzw. przesłankę eugeniczną zezwalającą na przerwanie ciąży ze względu na wady płodu. Komisja ma zaopiniować projekt dla Komisji Polityki Społecznej i Rodziny.

O przyspieszenie prac nad projektem apelowali w ostatnim czasie m.in. jego autorzy oraz przedstawiciele Kościoła katolickiego. — Oczekujemy, że Sejm niezwłocznie podejmie prace nad projektem komitetu „Zatrzymaj aborcję” — mówiła w lutym jego pełnomocniczka Kaja Godek. Były przewodniczący Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Bioetycznych abp Henryk Hoser mówił w minionym tygodniu, że trzeba przyspieszyć prace nad projektem „Zatrzymaj aborcję”. — Zrelatywizowanie prawa do życia grozi zrelatywizowaniem praw człowieka — ocenił.

Zobacz także

O odrzucenie projektu apelują z kolei środowiska opowiadające się za utrzymaniem obecnych rozwiązań oraz zwolennicy liberalizacji przepisów. O wydanie negatywnej opinii zaapelowała do członków komisji m.in. Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodzinny. Jej zdaniem zmiany dyskryminują kobiety i pozbawiają je możliwości podejmowania decyzji o swoim ciele i życiu. Według federacji proponowana zmiana przepisów przyczyni się do zwiększenia skali zjawiska tzw. podziemia aborcyjnego.

Zobacz także

W styczniu posłowie zdecydowali o skierowaniu propozycji komitetu „Zatrzymaj aborcję” do dalszych prac sejmowych. Przesądzili wówczas także, że obywatelski projekt komitetu — „Ratujmy Kobiety 2017” — zakładający liberalizację obowiązujących przepisów ws. aborcji nie będzie procedowany. Projekt przepadł, ponieważ kluby PO i Nowoczesnej podzieliły się podczas głosowania — większość posłów PO i Nowoczesnej była za przekazaniem go do dalszych prac, troje posłów PO głosowało przeciw, a 29 posłów Platformy i 10 Nowoczesnej w ogóle nie brało udziału w głosowaniu.

Projekt „Zatrzymaj aborcję” w Komisji Praw Człowieka

W reakcji na taki wyniki głosowań w wielu miastach w Polsce odbyły się wówczas protesty przeciwników zaostrzania przepisów i zwolenników ich liberalizacji. W odpowiedzi również działacze pro-life organizowali pikiety.

Pod obywatelskim projektem ustawy „Zatrzymaj aborcję” podpisało się ponad 830 tys. obywateli. Przedstawiając założenia projektu w styczniu w Sejmie, pełnomocniczka komitetu Kaja Godek przekonywała, że w Polsce „nadszedł czas, by zrobić kolejny krok w stronę ochrony życia”.

Zobacz także

Minister zdrowia Łukasz Szumowski w wywiadzie dla PAP po objęciu urzędu mówił w styczniu, że kwestie takie jak finansowanie in vitro czy zmiana obowiązującej ustawy regulującej sprawy aborcji nie są w tej chwili jego priorytetem. — Skupiamy się na tym, jak system ochrony zdrowia powinien funkcjonować i jak go finansować — deklarował.

To już kolejna w ostatnim czasie próba zmian przepisów dotyczących dopuszczalności przerywania ciąży. We wrześniu 2016 r. Sejm odrzucił w pierwszym czytaniu projekt „Ratujmy kobiety” — liberalizujący przepisy aborcyjne, a skierował do dalszych prac projekt komitetu „Stop aborcji” zaostrzający prawo. Wywołało to burzliwe reakcje, m.in. tzw. czarny protest na ulicach miast, w sprzeciwie wobec proponowanych zmian. Ostatecznie Sejm definitywnie odrzucił projekt.

Obowiązująca od 1993 r. ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży zezwala na dokonanie aborcji, gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, jest duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu lub gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.

W dwóch pierwszych przypadkach przerwanie ciąży jest dopuszczalne do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem matki; w przypadku czynu zabronionego — jeśli od początku ciąży nie upłynęło więcej niż 12 tygodni.

RadioZET.pl/PAP/KM