Prokuratura: Giertych próbował zmieniać treść zeznań Birgfellnera. Mecenas odpowiada

Joanna Zaremba
25.02.2019 11:03
Prokuratura: Giertych próbował zmieniać treść zeznań Birgfellnera. Mecenas odpowiada
fot. Michal Wozniak/East News

Mecenas Roman Giertych ingerował w treść zeznań austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera – przekazała w poniedziałek Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Odrzuciła jednocześnie wniosek prawników biznesmena o odsunięcie prokurator prowadzącej. „Jeśli to jest prawda, to podejmę kroki prawne w związku z tym” – skomentował komunikat prokuratury Roman Giertych, zaznaczając, że fałszywe posądzanie go o ingerencję w zeznania narusza jego dobra osobiste.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Wniosek o wyłączenie prokurator prowadzącej postępowanie sprawdzające ws. zawiadomienia złożonego przez Geralda Birgfellnera nie został uwzględniony – poinformowała Prokuratura Okręgowa w Warszawie. O złożeniu takiego wniosku w zeszłym tygodniu informował mec. Roman Giertych. Uzasadnieniem wniosku, jak przekazywał, były działania podejmowane na przesłuchaniu, które, jak pisał, „były próbą zapisania zeznań, które nie zostały wypowiedziane przez świadka” i „próbą utrwalenia w protokole tak zapisanych zeznań pomimo sprzeciwu świadka i jego pełnomocników”.

Zobacz także

Jak powiedział w poniedziałek rzecznik prasowy warszawskiej prokuratury okręgowej prok. Łukasz Łapczyński, wniosek mec. Giertycha „nie zawierał żadnych racjonalnych przesłanek, które uzasadniałyby stronniczość prokuratora, miał czysto polemiczny charakter, a analiza nagrań bezsprzecznie wykazała, że przesłuchanie było prowadzone prawidłowo”.

„Podejmował takie próby kilkukrotnie”

– Przeanalizowaliśmy przebieg przesłuchania Austriaka, które było filmowane. Analiza wykazała, że to mec. Giertych, a nie prowadząca postępowanie prokurator, próbował zmieniać treść zeznań biznesmena. Przesłuchanie odbywało się bez przeszkód do czasu, kiedy mec. Giertych zaczął ingerować w odpowiedzi świadka udzielane na pytania pani prokurator i usiłował zmieniać treść tłumaczenia. Podejmował takie próby kilkukrotnie – dodał prok. Łapczyński. Zaznaczył, że prowadząca postępowanie prokurator „udaremniła próby ingerencji w przesłuchanie” Austriaka.

Zobacz także

Giertych: nie ingerowałem w treść zeznań Birgfellnera

– Nie ingerowałem w treść zeznań austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera. Składał on zeznania samodzielnie – powiedział pełnomocnik Austriaka mec. Roman Giertych. Dodał, że to prokuratura próbowała włożyć w usta świadkowi coś, czego nie powiedział.

Tym samym Giertych odniósł się do informacji przekazanych w poniedziałek przez rzecznika Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Łukasza Łapczyńskiego, z których wynika, że adwokat miał ingerować w odpowiedź świadka i zmieniać treść tłumaczenia. Łapczyński zaznaczył, że prowadząca postępowanie prokurator „udaremniła próby ingerencji w przesłuchanie” Austriaka.

Zobacz także

Giertych, odnosząc się do doniesień prokuratury, zapewnił, że w ogóle nie ingerował w treść zeznań Austriaka.

„Pan Birgfellner składa zeznania samodzielnie”

– Pan Birgfellner składa zeznania samodzielnie. Jedyne, czego pilnowaliśmy to, aby to, co zeznał pan Birgfellner, było zapisane w protokole. Natomiast pani prokurator próbowała doprowadzić do tego, żeby pisać coś innego, niż on rzeczywiście zeznał. Mamy na to dowody – zaznaczył Giertych.

„Ja z panem mecenasem Dubois zareagowaliśmy”

– Jak była próba włożenia świadkowi w usta czegoś, czego nie powiedział, to ja z panem mecenasem Dubois zareagowaliśmy – dodał Giertych.

Podkreślił, że podane przez prokuraturę informację o jego rzekomej ingerencji w treść zeznań Birgfellnera naruszają jego dobra osobiste. „Jeśli to jest prawda, to podejmę kroki prawne w związku z tym” – zapowiedział Giertych.

Zobacz także

W końcu stycznia „Gazeta Wyborcza” opublikowała zapisy i nagrania rozmowy z lipca 2018 r. m.in. prezesa PiS z austriackim biznesmenem Birgfellnerem, która dotyczy planów budowy w Warszawie dwóch wieżowców przez powiązaną ze środowiskiem PiS spółkę Srebrna. Złożone pod koniec stycznia w prokuraturze zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego dotyczy braku zapłaty za złożone austriackiemu biznesmenowi zlecenie związane z przygotowaniami do inwestycji budowy dwóch wieżowców.

Zobacz także

W lutym prokuratura dwukrotnie przesłuchiwała Birgfellnera w związku ze złożonym zawiadomieniem. Ostatnio Prokuratura Okręgowa w Warszawie wydała postanowienie o nałożeniu dwóch kar porządkowych po 3 tys. zł na Birgfellnera za niestawienie się na kolejnych przesłuchaniach zaplanowanych na miniony czwartek i piątek.

RadioZET/PAP/JZ