Odczytano czarne skrzynki z limuzyny Szydło. "Operacja przebiegła bez zakłóceń"

Redakcja
01.03.2017 11:20
Odczytano czarne skrzynki z limuzyny Szydło. "Operacja przebiegła bez zakłóceń"
fot. Archiwum Radia ZET

Jak poinformowała prokuratura, udało się pozyskać dane z tzw. "czarnych skrzynek", które zamontowano w samochodzie Beaty Szydło. Operacja miała przebiec sprawnie i bez zakłóceń. Informacje pozwolą na odtworzenie przebiegu wypadku, do którego doszło 10 lutego.

Biegłym udało się odzyskać dane z rejestratorów wypadkowych rozbitego Audi premier Beaty Szydło. Prokurator Włodzimierz Krzywicki nadzorujący śledztwo powiedział, że operacja przebiegła sprawnie i bez zakłóceń. Nie zdradził jednak, czy dane odczytano z obu urządzeń, które znajdowały się pod maską rozbitego samochodu. Zebrane dane zostaną poddane analizie i przekazane biegłym oraz prokuraturze. Komunikat w tej sprawie ma zostać przedstawiony jeszcze dziś.

Tak zwane "czarne skrzynki", które posiadało rozbite auto, to zamontowane pod maską urządzenia UDS i EDR. Według producenta sprzętu takiego typu, jest to rejestrator danych wypadkowych, który, w przypadku zdarzenia, które oceni jako krytyczne, zapisuje informacje z rozmieszczonych w pojeździe czujników z ostatnich 45 sekund. Analityk wypadków może wykorzystać takie informacje do rekonstrukcji wypadków.

Wypełnij PIT-a za darmo i pomóż Fundacji Radia ZET

Do wypadku, w którym ranna została premier i dwóch funkcjonariuszy BOR, doszło 10 lutego wieczorem. Policja tuż po zdarzeniu podała, że rządowa kolumna trzech samochodów wyprzedzała fiata seicento. Jego 21-letni kierowca przepuścił pierwszy samochód, a następnie zaczął skręcać w lewo i zderzył się z autem szefowej rządu, które następnie uderzyło w drzewo. 14 lutego prokuratorski zarzut w tej sprawie usłyszał Sebastian K., kierowca fiata.

RadioZET.pl/PAP/MaAl