„Zdradzieckie mordy i kanalie”. Prokuratura podjęła ostateczną decyzję ws. słów Kaczyńskiego

Mikołaj Pietraszewski
25.01.2018 11:17
Kaczyński
fot. Archiwum Radia ZET

Nie będzie śledztwa w sprawie słów prezesa PiS. Warszawska prokuratura okręgowa odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie ostrej wypowiedzi z trybuny sejmowej Jarosława Kaczyńskiego o zdradzieckich mordach i kanaliach.

— Wiem, że boicie się prawdy, ale nie wycierajcie swoich mord zdradzieckich nazwiskiem mojego śp. brata. Niszczyliście go, zamordowaliście, jesteście kanaliami! — krzyczał w lipcu ubiegłego roku z mównicy sejmowej Jarosław Kaczyński.

Zobacz także

Była to reakcja na słowa posła PO Borysa Budki, który w swoim wystąpieniu zwrócił się do b. premiera słowami: — Dopóki był świętej pamięci Lech Kaczyński, pan nie odważył się podnieść ręki na wymiar sprawiedliwości, bo na szczęście był ktoś, kto rozumiał, na czym polega trójpodział władzy. Cała ta awantura miała miejsce podczas sejmowej debaty na temat przepychanej głosami parlamentarzystów PiS reformy sądownictwa.

Prokuratura nie widzi znamion przestępstwa

Prokuratura tłumaczy, że adresatem zniewagi „może być tylko i wyłącznie konkretna, indywidualnie określona osoba”, a tutaj prezes PiS mówił w przestrzeń do nieokreślonych bliżej odbiorców, mimo że wypowiedź ta w powszechnej interpretacji uznawana była za werbalny atak na posłów opozycji.

Zobacz także

Jakiś czas później Krystyna Pawłowicz mówiła do opozycji: „Macie mordy, tak jak prezes powiedział. Zdradzieckie mordy. Nawet teraz nie potraficie się grzecznie zachować”. I w tym przypadku prokuratura także nie dopatrzyła się znamion przestępstwa i odmówiła wszczęcia śledztwa.

Postępowanie sprawdzające było prowadzone na podstawie zawiadomienia złożonego przez 11 prywatnych osób z całej Polski. Już w październiku w mediach pojawiły się informacje, że prokuratura może odmówić wszczęcia śledztwa w tej sprawie.

RadioZET.pl/LK/MP