Nie będzie II tury w wyborach samorządowych? Kolejne pomysły PiS

Redakcja
02.03.2017 07:08
Kaczyński
fot. East News

PiS ma rewolucyjny pomysł na zdobycie samorządów - pisze dzisiejsza "Gazeta Wyborcza". Planuje zlikwidować m.in. II turę wyborów na wójta, burmistrza czy prezydenta miasta. Projekt nowelizacji ustawy wyborczej ma być gotowy w ciągu miesiąca.

Zagłosuj

Czy jesteś za likwidacją II tury w wyborach samorządowych?

Liczba głosów:

Według obecnych władz, należałoby - poprzez nowelizację prawa wyborczego - wyeliminować niebezpieczną i niezgodną z konstytucją praktykę, która pozwoliłaby wygrać kandydatowi na burmistrza bądź prezydenta miasta jednym czy dwoma punktami procentowymi głosów różnicy od dwóch pozostałych kandydatów.

Jak informuje "Gazeta Wyborcza", to jednak nie jedyny pomysł zmian. PiS chciałoby także, co wcześniej zapowiadało, ograniczyć kadencje samorządowców do dwóch i uniemożliwić kandydowanie komitetów obywatelskich w wyborach np, do sejmików wojewódzkich. Pojawiły się także plany wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych w powiatach powyżej 20 tysięcy mieszkańców.

Wypełnij PIT-a za darmo i pomóż Fundacji Radia ZET

Opozycja, reagując na te doniesienia, mówi wprost - to próba przejęcia samorządów, w których Prawo i Sprawiedliwość w normalnie przeprowadzonych wyborach nie miałoby szans wygrać. – Nie wyobrażam sobie, że gdy trzech kandydatów na prezydenta miasta ma np. 21, 20 i 19 proc., zwycięża ten, który dostał 21 proc. To oszustwo wyborcze, tak to widzę - komentuje te doniesienia Joanna Scheuring-Wielgus z Nowoczesnej.

Co na to eksperci? Jarosław Flis, politolog z UJ, w rozmowie z "GW" raczej sceptycznie podchodzi do tych pomysłów, ale bardziej w kontekście relatywnie niewielkich zysków politycznych partii rządzącej. - Czy PiS na tym skorzysta, zależy po pierwsze od tego, czy będzie „wielkie wygolenie” wśród włodarzy, czyli zakaz kandydowania dwukadencyjnych. Jeśli nie, to na pewno szanse PiS będą mniejsze. Jeśli będzie wygolenie, to jest to wielka ruletka – wiele zależy od tego, co zrobią konkurenci. Generalnie jednak proste sprawdzenie ostatnich wyników wyborów daje obraz dla PiS dość odległy od optymizmu – jego jawni kandydaci byli na pierwszym miejscu tylko w 5 proc. gmin - mówi.

RadioZET.pl/Gazeta Wyborcza/JoK/MP