Zamknij

"Proszę nie wprowadzać w błąd". Spięcie Grodzkiego z MON ws. samolotu

PAP
31.05.2022 08:56
Tomasz Grodzki
fot. Tomasz Grodzki/Facebook (ilustracyjne)

Nie milkną echa poniedziałkowego awaryjnego lądowania w Zurychu samolotu z polską delegacją. Marszałek Senatu Tomasz Grodzki poinformował, że po parlamentarzystów nie przyleciał od razu samolot zastępczy, zgodnie z instrukcją HEAD. Resort obrony zaprzeczył.

Samolot Boeing 737, którym z Maroka wracała państwowa delegacja, w poniedziałek awaryjnie lądował w Zurychu. Powodem była pęknięta szyba w kokpicie pilotów. 

"Wylądowaliśmy awaryjnie w Zurychu po 17. Miał nas odebrać samolot zastępczy, jak zawsze w lotach HEAD. Okazało się to jednak czczą teorią. Teoretycznie wszyscy chcą pomóc, ale bez efektu. Do kraju wrócimy dopiero jutro. Państwo PiS w praktyce: chcielibyśmy, aby… - i nic z tego" – napisał na Twitterze Tomasz Grodzki.

Grodzki utknął w Zurychu. MON odpowiada: "proszę nie wprowadzać w błąd"

W reakcji na ten wpis MON opublikował na Twitterze oświadczenie: "Prosimy nie wprowadzać w błąd. To Pana podwładny zrezygnował z podstawienia wojskowego samolotu, który był do dyspozycji jeszcze tego samego dnia i wybrał transport Embraerem LOT-u dopiero rano".

Marszałek Senatu wraz z delegacją zakończył w poniedziałek wizytę w Królestwie Maroka, składaną na zaproszenie przewodniczącego Izby Doradców Enaama Mayary. W skład delegacji weszli także wiceprzewodniczący senackiej Grupy Polsko-Marokańskiej Aleksander Pociej oraz senator Marek Borowski.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/PAP - Mieczysław Rudy

C