Pielęgniarki w Sanoku rozpoczęły protest głodowy

Redakcja
17.10.2018 13:47
Pielęgniarki w Sanoku rozpoczęły protest głodowy
fot. GagliardiImages/Shutterstock

Pielęgniarki ze szpitala w Sanoku zaczęły o 13.00 w środę protest głodowy. Na początek miało głodować pięć kobiet, jednak lista się powiększyła. Będą normalnie pracować, a po dyżurze zostaną w szpitalu na strajku. Domagają się między innymi podwyżek i tego, by to szpital płacił za ich szkolenia.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych W Szpitalu Specjalistycznym (Sanok) Małgorzata Sawicka poinformowała, że nie ma innego rozwiązania ze względu na to, że pielęgniarki zignorowała dyrekcja szpitala oraz sanockie starostwo – wynika z informacji na portalu esanok.pl.

Zobacz także

Według relacji rzeszowskiej „Gazety Wyborczej” obecnie czynny udział w strajku biorą 32 osoby. Głodówka ma odbywać się rotacyjnie.

Jak również podała „Gazeta Wyborcza”, decyzja o podjęciu protestu zapadła wśród kobiet już we wtorek. Wczoraj spotkał się zarząd związku zawodowego, a później miało miejsce spotkanie ogólne. Jak podkreślała w rozmowie z dziennikarzami gazety Sawicka, dyrektor do spraw ekonomicznych szpitala Grzegorz Panek doradzał pielęgniarkom, aby zaczekały ze strajkiem na powrót dyrektora naczelnego – Henryka Przybycienia, który przebywa obecnie na zwolnieniu lekarskim.

Zobacz także

– Odmówiłyśmy. Nie możemy czekać bez końca – powiedziała „Wyborczej”.

Ten sam spór od kilku lat

Postulaty, o które walczą sanockie pielęgniarki, są takie same jak w 2014 roku – od tego roku bowiem trwa zbiorowy spór w sanockiej placówce pomiędzy jej zarządem a kobietami pracującymi na stanowiskach pielęgniarskich. Domagają się podwyżki w wysokości 500 złotych oraz przywrócenia pełnego funduszu socjalnego, jak również regulacji warunków wykonywania zawodu pielęgniarki.

Zobacz także

Sawicka w rozmowie z „Wyborczą” alarmuje również o tym, że niedługo pielęgniarek może zabraknąć. Tym bardziej więc przychylenie się do postulatów strajkujących ma w tym kontekście duże znaczenie. Szefowa związku przytoczyła między innymi dane krośnieńskiej Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych, zgodnie z którymi w następnym roku 160 pielęgniarek przejdzie na emeryturę. Podkreśla, że w bieżącym roku prawo do wykonywania zawodu uzyskały 74 osoby i – co ważne – nie jest pewne, czy zatrudnią się na terenie Podkarpacia. Zwróciła uwagę na fakt, że w innych placówkach medycznych mogą one po prostu liczyć na lepszą pensję oraz wyższe standardy pracy.

RadioZET/rynekzdrowia.pl/esanok.pl/rzeszow.wyborcza.pl/JZ