Koniec negocjacji między rezydentami a rządem. W piątek decyzja, co dalej z protestem

Redakcja
19.10.2017 20:20
Protest
fot. PAP

Bez porozumienia po spotkaniu protestujących lekarzy rezydentów ze stroną rządową. Minister Henryk Kowalczyk powiedział po spotkaniu, że protestujący rezydenci do piątku mają się zastanowić, czy wezmą udział w pracach rządowego zespołu do spraw ich postulatów i czy zawieszą protest.

Rezydenci odpowiedzą na rządową propozycję w piątek o godz 12. Teraz trwają dyskusje w gronie protestujących, medycy mają zdecydować, czy wezmą udział w pracach zespołu do spraw ich postulatów. Oznaczałoby to zawieszenie lub całkowite zakończenie protestu.

Propozycja rządu

Decyzja nie jest łatwa, dlatego rezydenci nie podjęli jej na spotkaniu z przedstawicielami rządu na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym. Minister w kancelarii premiera Henryk Kowalczyk nie wyznacza konkretnej godziny.

- Jak przerwą protest, to każdy czas będzie dobry. Oczywiście, najlepiej jak najszybciej - oznajmił, dodając, że protest jest bezzasadny, bo - w jego ocenie - rząd spełnił większość postulatów, obiecując wzrost nakładów na służbę zdrowia do 6 procent za osiem lat.

Jak powiedział po spotkaniu z rezydentami minister Radziwiłł, w tej sytuacji protest lekarzy traci rację bytu. "Nie widzimy już powodów do protestów" - dodał Kowalczyk. Wyraził nadzieję, że "przyjdzie refleksja" i protest zostanie zakończony, a przynajmniej zawieszony.

Co na to lekarze?

- Kluczowym jest tutaj czas dojścia, który w tym momencie jest punktem spornym. Propozycja dojścia do poziomu 6 proc. PKB w 2025 roku jest przez nas nie do zaakceptowania - przyznał z kolei Krzysztof Hałabuz z Porozumienia Rezydentów OZZL. 

Z kolei słów ministrów Kowalczyka i Radziwiłła o tym, że strona rządowa nie widzi już powodów do protestów, nie chce komentować. W środę protestujących rezydentów wsparły pielęgniarki i położne.

RadioZET.pl/PAP/LK/MP