Nauczyciele na zwolnieniach. Kuratorium ostrzega ich przed odpowiedzialnością

Piotr Drabik
15.12.2018 15:57
Protest nauczycieli. Zwolnienia lekarskie. Kuratorium ostrzega pedagogów
fot. PIOTR DZIURMAN/REPORTER/East News (ilustracyjne)

Z całej Polski płyną sygnały o możliwych brakach kadrowych w szkołach z powodu nauczycieli, którzy w przyszłym tygodniu zamierzają iść na zwolnienia lekarskie. O ewentualnych problemach dyrekcje placówek poinformowały rodziców m.in. w Łodzi.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku 

Jak podał "Dziennik Łódzki", rodzice uczniów ze Szkoły Podstawowej nr 65 z Łodzi otrzymali ostrzeżenie o brakach kadrowych w placówce na tydzień przed Bożym Narodzeniem. 

"Zapewne już się zorientowaliście, że obecnie wielu nauczycieli przebywa na zwolnieniach lekarskich (10 osób). Z dochodzących do mnie informacji wynika że od poniedziałku tj. 17 grudnia br. kolejni nauczyciele pójdą na tzw. L4" - napisały władze szkoły w komunikacie.

W dalszej części komunikatu dyrekcja placówki podkreśliła, że "nie mam pełnej wiedzy co do poziomu absencji nauczycieli". "W związku z tym proszę wziąć pod uwagę taką sytuację, że ze względu na braki kadrowe nie będzie możliwości prowadzenia lekcji i zapewnienia dzieciom opieki" - zaalarmowano w oświadczaniu.

Zobacz także

List do premiera

Nauczyciele w całej Polsce zapowiedzieli, że od 17 do 21 grudnia zamierzają masowo brać zwolnienia lekarskie, aby w ten sposób zaprotestować przeciwko niskim płacom w szkolnictwie. Obecnie mogą liczyć na wynagrodzenie w wysokości od 1751 złotych na rękę dla stażysty do 2377 złotych dla nauczyciela dyplomowanego.

Związek Nauczycielstwa Polskiego zapewnia, że nie jest organizatorem akcji. Na 18 grudnia zapowiedziano rozmowy związkowców z resortem edukacji - od ich wyników zależeć będzie, czy zostanie zorganizowany centralny strajk w szkolnictwie.

Również we wtorek we wszystkich szkołach podstawowych odbędzie się próby egzamin na zakończenie ósmej klasy. Ewentualne braki kadrowe w szkołach mogą wpłynąć na przeprowadzenie testu.

Zobacz także

Po stronie protestujących nauczycieli opowiedział się prezydent Wrocławia Jacek Sutryk. Skierował on list do premiera Mateusza Morawieckiego, aby doprowadził do zażegnania sporu na linii rząd-nauczyciele.

"Trzymam kciuki za nauczycieli. Liczę mocno, że nie będzie potrzebna jakakolwiek forma strajku i protestu. Gorąco wierzę, że nie będzie żadnych absencji i L4. Wierzę, że placówki edukacyjne nieprzerwanie zapewnią, na dotychczasowych zasadach, opiekę wszystkim uczniom" - napisał na Facebooku.

Sutryk dodał, że "solidaryzuję się mocno z nauczycielami i ich oczekiwaniami".

"Wiem, że powinni zarabiać więcej. Wierzę też, że ten głos zostanie usłyszany w Warszawie, bo to rząd polski jest odpowiedzialny za zagwarantowanie środków finansowych na to zadanie, na podwyżki. Wierzę, że znajdzie się porozumienie" - dodał prezydent Wrocławia.

Zobacz także

Kuratorium ostrzega nauczycieli

Natomiast Dolnośląskie Kuratorium Oświaty w komunikacie ostrzegło nauczycieli przed odpowiedzialnością za podjęcie protestu w formie zwolnień lekarskich. 

"Pracodawca może wystąpić do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych o przeprowadzenie kontroli prawidłowości orzekania o czasowej niezdolności do pracy z powodu choroby pracownika" - napisał Roman Kowalczyk, dolnośląski kurator.

Dodał, że "żaden z działających w oświacie związków zawodowych nie potwierdził organizacji takiej akcji protestacyjnej".

Zobacz także

RadioZET.pl/Dziennik Łódzki/Gazeta Wyborcza/PTD