Wałęsa do jednego z protestujących: Panie, ja od Jaruzela przejmowałem władzę

Redakcja
21.05.2018 10:58
Wałęsa
fot. RadioZET.pl

Lech Wałęsa odwiedził w poniedziałek protestujących w Sejmie niepełnosprawnych i ich rodziny. — Jestem z wami i was rozumiem — oświadczył w rozmowie z nimi. W trakcie rozmowy można było jednak odnieść wrażenie, że były prezydent nie do końca dogaduje się z protestującymi.

— Wezwaliście mnie, więc jestem, chciałbym wnieść jakiś wkład do waszej walki — powiedział Wałęsa. Przeprosił również za to, że sam nie zadziałał w tej sprawie w trakcie swojej kadencji w I połowie lat 90. 

Potem jednak były prezydent zaczął się dziwnie zachowywać. Najpierw zasugerował protestującym, aby zwrócili się o pomoc do... górników, jako do grupy interesu, która najskuteczniej potrafi walczyć o swoje postulaty. Potem zwrócił się ostro do jednego z prostujących: „Panie, ja od Jaruzela władzę przejmowałem, nie miałem jak, musiałem ratować gospodarkę!” — co było odpowiedzią na pytanie, dlaczego nie zainterweniował w tej sprawie, gdy piastował urząd prezydenta.

Gdy niepełnosprawni i ich opiekunowie zaproponowali Wałęsie, by z nimi pozostał, bo mają dla niego przygotowany wolny materac, ten grzecznie odmówił, tłumacząc się... wyjazdem do Puław.

Zobacz także

Wałęsa jako była głowa państwa mógł wejść na teren parlamentu bez jakichkolwiek obostrzeń czy nawet okazywania dokumentów. Wcześniej do Sejmu nie zostały wpuszczone m.in. weteranka Powstania Warszawskiego Wanda Traczyk-Stawska oraz szefowa Polskiej Akcji Humanitarnej Janina Ochojska.

Protest niepełnosprawnych w Sejmie

Protest opiekunów osób niepełnosprawnych i ich podopiecznych trwa od 18 kwietnia. Protestujący zgłaszali dwa postulaty — zrównania renty socjalnej z minimalną rentą z tytułu niezdolności do pracy oraz wprowadzenia dodatku „na życie”, zwanego też „rehabilitacyjnym” dla osób niepełnosprawnych niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia w kwocie 500 złotych miesięcznie; zaproponowali, by dodatek był wprowadzany krocząco: od września 2018 r. 250 zł, od stycznia 2019 roku –dodatkowo 125 zł i od stycznia 2020 r. również 125 zł.

Zobacz także

Protestujący uważają, że dotychczas zrealizowano jeden z ich postulatów. Chodzi o podniesienie renty socjalnej do 100 proc. kwoty najniższej renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. Zgodnie z ustawą, którą podpisał w poniedziałek prezydent, renta socjalna wzrośnie z 865,03 zł do 1029,80 zł.

RadioZET.pl/PAP/MP