LOT złożył zawiadomienie do prokuratury. W sprawie protestu pracowników

Joanna Zaremba
25.10.2018 18:13
LOT złożył zawiadomienie do prokuratury. W sprawie protestu pracowników

Do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Ochota wpłynęło w czwartek zawiadomienie PLL LOT o "możliwości popełnienia przez protestujących przestępstwa", polegającego na stosowaniu wobec pracowników i współpracowników LOT-u bezprawnych gróźb - poinformowało w czwartek biuro prasowe spółki

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

LOT złożył dziś zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Ochota w sprawie możliwości popełnienia przez protestujących przestępstwa polegającego na stosowaniu wobec pracowników i współpracowników LOT-u bezprawnych gróźb. Celem tego działania miało być zmuszenie ich do zaniechania wykonywania pracy i przystąpienia do nielegalnej akcji strajkowej" - czytamy w komunikacie LOT.

Zobacz także

Jak podkreśla spółka, zdaniem LOT, "opisane wyżej działania mogą wyczerpywać znamiona przestępstwa z art. 191 Kodeksu Karnego".

Artykuł ten brzmi: "Kto stosuje przemoc wobec osoby lub groźbę bezprawną w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, zaniechania lub znoszenia, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3".

"Oburza nas stosowanie gróźb, wywieranie presji, nacechowane agresją wypowiedzi i zastraszania wobec tych, którzy chcą po prostu podjąć się pracy. Te formy nacisku mogły wywołać przekonanie, że użycie gróźb jest realne, i być powodem o odstąpieniu przez niektórych od pracy. Na zastraszanie, presję i groźby karalne w LOT nie ma zgody" - czytamy.

Ósmy dzień strajku

O zamiarze złożenia takiego wniosku prezes PLL LOT Rafał Milczarski informował we wtorek. Jak mówił wówczas spółka pracuje nad doniesieniem do prokuratury w związku z obawami dotyczącymi tego, że strajkujący nękają osoby, które stawiają się do pracy. - Mamy poważne obawy, że ludziom dzieje się krzywda. Podejrzewamy, że są kierowane w stosunku do nich bardzo wrogie, noszące znamiona gróźb karalnych wypowiedzi, smsy, czy informacje zamieszczane w mediach społecznościowych - mówił.

Zobacz także

Czwartek jest ósmym dniem strajku związków zawodowych w PLL LOT. Jego uczestnicy powstrzymują się od pracy, są to stewardesy i piloci. Spółka tłumaczy, że strajk jest nielegalny, a każdy odwołany rejs to dla LOT olbrzymie koszty.

Z powodu problemów z załogą, która uczestniczy w związkowym strajku, LOT w czwartek odwołał w sumie 12 rejsów z Warszawy i do Polski.

W sumie LOT w trakcie trwającego od ubiegłego czwartku (18 października) - zdaniem spółki nielegalnej akcji strajkowej - z powodów problemów z załogą, odwołano ok. 60 na 2346 planowanych operacji.

Zobacz także

Strajk zorganizował Międzyzwiązkowy Komitet Strajkowy, który został wybrany spośród zarządów dwóch reprezentatywnych związków zawodowych: Związku Zawodowego Personelu Pokładowego i Lotniczego (ZZPPiL) na czele z Moniką Żelazik oraz Związku Zawodowego Pilotów Komunikacyjnych PLL LOT, którego przewodniczącym jest Adam Rzeszot.

Zobacz także

Związkowcy domagają się przede wszystkim przywrócenia do pracy przewodniczącej ZZPPiL Moniki Żelazik, która została dyscyplinarnie zwolniona, a także przywrócenia do pracy 67 osób dyscyplinarnie zwolnionych oraz dymisji prezesa PLL LOT.

RadioZET/PAP/JZ