Zamknij

Protest przed Sądem Najwyższym. Policja użyła siły, są zatrzymani

21.04.2021 10:01
Protest przed Sądem Najwyższym. Policja użyła siły, są zatrzymani
fot. PAP/Tomasz Gzell

Policja interweniowała w trakcie protestu przed Sądem Najwyższym, który rozpoczął się w środę rano. Zatrzymano i wylegitymowano już kilka osób. Jak poinformowała Fundacja Otwarty Dialog, jedną z nich jest aktywista FOD, Bartosz Kramek.

  • Protestujący zebrali się przed Sądem Najwyższym w środę w godzinach porannych
  • Protest związany jest z posiedzeniem Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, która w środę ma rozpoznać wniosek prokuratury o zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie warszawskiego sędziego Igora Tuleyi do prokuratury
  • W trakcie protestu część osób usiadło na drodze, blokując wjazd na parking sądu

Protesty przed Sądem Najwyższym rozpoczęły się w środę około godziny 7 rano. - W pewnym momencie kilka osób usiadło na drodze, blokując wjazd na parking sądu. Niestety apele funkcjonariuszy nie przyniosły rezultatu, dlatego policjanci użyli siły fizycznej i przenieśli osoby w bezpiecznie miejsce - powiedział rzecznik śródmiejskiej policji podinsp. Robert Szumiata.

Według relacji policjantów jedna osoba znieważyła interweniującego mundurowego. - Została zatrzymana i przewieziona na komisariat – podał Szumiata. Łącznie zatrzymano już kilka osób. Wśród nich jest przewodniczący rady Fundacji Otwarty Dialog i aktywista społeczny Bartosz Kramek, a także Lucyna Łukian. 

Protest przed Sądem Najwyższym: dlaczego się odbywa?

Protest związany jest z posiedzeniem Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, która w środę ma rozpoznać wniosek prokuratury o zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie warszawskiego sędziego Igora Tuleyi do prokuratury. Śledczy chcą go przesłuchać i postawić mu zarzuty ujawnienia informacji z postępowania. Posiedzenie w tej sprawie ma rozpocząć się o godz. 12., będzie je prowadził sędzia Adam Roch.

Prokuratura Krajowa w marcu poinformowała, że w związku z tym, iż sędzia Tuleya po raz trzeci - mimo prawnego obowiązku - nie stawił się na przesłuchanie w prokuraturze, Wydział Spraw Wewnętrznych PK wystąpił do Izby Dyscyplinarnej o zgodę na jego przymusowe doprowadzenie. Sędzia Tuleya konsekwentnie odmawia stawienia się w prokuraturze. Podkreśla, że nie uznaje Izby Dyscyplinarnej SN jako sądu oraz ważności decyzji podjętych przez tę izbę.

W listopadzie ub.r. na wniosek prokuratury Izba Dyscyplinarna SN prawomocnie uchyliła immunitet sędziemu. Powodem wniosku prokuratury ws. uchylenia immunitetu sędziego było podejrzenie ujawnienia informacji ze śledztwa oraz danych i zeznań świadka, które miały narazić bieg postępowania. Chodziło o śledztwo ws. obrad Sejmu w Sali Kolumnowej z 16 grudnia 2016 r., które zostało dwukrotnie umorzone przez prokuraturę. W grudniu 2017 r. Sąd Okręgowy w Warszawie pod przewodnictwem sędziego Tuleyi uchylił decyzję prokuratury o pierwszym umorzeniu śledztwa. Sędzia zezwolił wówczas mediom na rejestrację ustnego uzasadnienia postanowienia sądu. 

RadioZET.pl/PAP