Sędziowie przesłuchiwani za krytykę rządowych reform. Protest przed siedzibą KRS

Joanna Zaremba
10.10.2018 13:09
Sędziowie przesłuchiwani za krytykę rządowych reform. Protest przed siedzibą KRS
fot. Maciej Łuczniewski/East News

We wtorek sędzia Igor Tuleya był przesłuchiwany przez rzecznika dyscyplinarnego Krajowej Rady Sądownictwa bez swojego pełnomocnika. Jak komentował w rozmowie z Radiem ZET mecenas Jacek Dubois, „zostały złamane procedury i prawo do obrony”. Przesłuchany został również sędzia Bartłomiej Przymusiński.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Sędzia Igor Tuleya oraz Bartłomiej Przymusiński zostali wezwani do przesłuchania przez rzecznika dyscyplinarnego Krajowej Rady Sądownictwa. Postępowanie przeciwko nim zostało wszczęte, ponieważ wraz z kilkoma innymi sędziami krytykowali reformy sądownictwa Prawa i Sprawiedliwości oraz wskazywali na ich niekonstytucyjność.

Stowarzyszenie „Wolne Sądy” i Komitet Obrony Demokracji od rana manifestują przed siedzibą KRS.

Przed wejściem na przesłuchanie Tuleya odniósł się także do wtorkowego powołania przez prezydenta Andrzeja Dudę nowych sędziów Sądu Najwyższego, co wcześniej zostało zablokowane postanowieniem Naczelnego Sądu Administracyjnego.

– Te orzeczenia Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego są jasne i precyzyjne. Władza wykonawcza powinna je uszanować, pan prezydent oczywiście również. Jeśli organy konstytucyjne nie szanują orzeczeń niezawisłych sądów, no to trudno wymagać, żeby obywatele szanowali rozstrzygnięcia sądów w naszym kraju – mówił.

Jak dodał w rozmowie z reporterem Radia ZET, „tutaj jesteśmy chyba na jakiejś równi pochyłej i ten wymiar sprawiedliwości, te filary demokracji powoli się walą”.

– Natomiast to, że ja za chwilę będę przesłuchiwany u rzecznika dyscyplinarnego KRS, a o godzinie 11.00 było wręczenie nominacji przez pana prezydenta – no to też ma to jakiś charakter symboliczny, tak mi się wydaje – ocenił.

Tuleya po wyjściu z przesłuchania poinformował natomiast o tym, że zadawane mu pytania daleko wykraczały poza temat wezwania.

RadioZET/JZ