„Chcemy weta”. Protesty przeciwko zmianom w sądownictwie

Redakcja
26.07.2018 08:20
Protest w obronie sądownictwa przed Pałacem Prezydenckim
fot. Piotr Molecki/EAST NEWS

Przed Pałacem Prezydenckim tłum demonstrantów apelował do głowy państwa o zawetowanie uchwalonej przez parlament nowelizacji ustaw o sądach. Zmienia ona m.in. procedurę wyboru składu Sądu Najwyższego. Przeciwnicy zmian zapowiadają kolejne protesty.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

– To Sąd Najwyższy stoi na straży wolnych, uczciwych wyborów, sprawdza, czy partie są legalnie finansowane. Dlatego Sądu Najwyższego nie może kontrolować żadna partia polityczna. To jest zbyt wielka pokusa. Nie oddamy wolnych wyborów. Chcemy weta – powiedział Adam Zandberg, lider partii Razem.

Zobacz także

Piotr Szumlewicz z Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych apelował przed Pałacem Prezydenckim „do ludzi pracy”, by przyłączyli się do protestów.

– Rok temu mówiłem, że nie mamy już w Polsce państwa prawa. Trybunał Konstytucyjny został zastąpiony trybunałem partyjnym, służba cywilna stała się służbą prezesowi, media publiczne są tępą propagandą rządową – mówił. Sytuację w kraju nazwał „zamachem stanu”.

Odczytano także fragmenty Konstytucji RP. Około godz. 21 demonstranci zaczęli się rozchodzić. Część poszła pod Sąd Najwyższy. Protesty w obronie sądownictwa odbyły się również w innych miastach, między innymi Wrocławiu, Bielsku-Białej i Zielonej Górze.

Demonstracje w oczekiwaniu na decyzję prezydenta w sprawie nowelizacji ustaw sądowych zapowiedziano również na czwartek, na godz. 21, przy Pałacu Prezydenckim.

Zobacz także

Zmiany w Sądzie Najwyższym

Najpierw Sejm, a potem Senat przyjął nowelizację ustaw m.in. o Sądzie Najwyższym, ustroju sądów, Krajowej Radzie Sądownictwa i o prokuraturze.

Przewiduje ona między innymi, że Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN będzie wybierało i przedstawiało prezydentowi kandydatów na pierwszego prezesa SN niezwłocznie po obsadzeniu 2/3 liczby stanowisk sędziów SN, a nie – tak jak obecnie głosi przepis – dopiero gdy obsadzone są niemal wszystkie stanowiska.
Teraz ustawa trafi do podpisu przez prezydenta.

W ocenie polityków PiS te zmiany mają doprowadzić do wyboru nowego pierwszego prezesa Sądu Najwyższego. Zgodnie z ustawą o SN z dniem 4 lipca w stan spoczynku przeszli sędziowie Sądu Najwyższego, którzy ukończyli 65. rok życia.

W takiej sytuacji znalazła się dotychczasowa szefowa SN prof. Małgorzata Gersdorf, która nie składała do prezydenta wniosku o zgodę na dalsze orzekanie. Powołując się na konstytucyjność swojej kadencji, prof. Gersdorf podkreśla, że będzie pełnić swój urząd mimo zapisów w ustawie do 30 kwietnia 2020 roku.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/PTD