Andrzej Duda prosi o wybaczenie za rok 1968. Przemówienie zakłócane okrzykami "konstytucja"

Mateusz Albin
08.03.2018 13:34
Andrzej Duda
fot. KPRP

 - Dzisiejsza wolna Polska, Niepodległa, nie ponosi odpowiedzialności za Marzec'68 i nie musi za to przepraszać - mówił podczas uroczystości rocznicowych prezydent Andrzej Duda, ale dodawał też: - Chcę powiedzieć, proszę, wybaczcie Rzeczpospolitej, wybaczcie Polakom, wybaczcie ówczesnej Polsce. Za to, że dokonano tego haniebnego aktu. (...). Szanowni państwo, proszę o wybaczenie dla Polski, dla Rzeczypospolitej, dla tych, którzy wtedy to sprawili.

 - Obchodzimy w  tym roku szczególne uroczystości. 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości i 50-lecie marcowych wydarzeń, o których moglibyśmy śmiało powiedzieć, że to takie dni, miesiące słodko-gorzkie. Tak mogłoby o nich powiedzieć moje pokolenie, które tamtych dni nie pamięta, bo nie było nas wtedy na świecie. To doświadczenia naszych rodziców, dziadków - powiedział prezydent.

Duda zaznaczył, że nie wie czy na zryw studencki wpływ miała rocznica odzyskania niepodległości, ale dodał, że bez wątpienia była to walka o niepodległość bez cenzury.

- To zupełnie nie to, co dziś. Dziś Polska jest niepodległa. Nie ma cenzury, jest chleb i wolność - to, o co pokolenie moich i waszych rodziców, dziadków walczyło - mówił.

- Dziś jestem tutaj po to, żeby złożyć pokłon i oddać wyrazy szacunku tym, którzy o wolną i niepodległą Polskę walczyli. Historycy udowadniają, że to nie był czas podziału pomiędzy studentów i robotników. Oczywiście, wszyscy pamiętamy, że udało się aktyw partyjny w zakładach pracy zmobilizować i na UW także robotnicy pałowali studentów, ale nie można powiedzieć, że był to ogół - dodał.

Prezydent stwierdził, że ludzie "mieli swoją mądrość i rozumieli, że nie ma wolności i niepodległości, a młodzi się o to upominają". Domagano się „niepodległości bez cenzury”. 

- Komuniści nie mogli tego zaakceptować i dlatego bezwzględnie zmiażdżyli te protesty - dla wielu skończyło się to więzieniem - dla Karola Modzelewskiego, dla Adama Michnika - powiedział.

Zaznaczył, że jako prezydent chce złożyć pokłon i szacunek tym, którzy walczyli o wolną i niepodległą Polskę w 1956 r. oraz w 1968 r.

Przemówienie prezydenta było przerywane przez grupę Obywateli RP, którzy pojawili się z białymi różami i skandowali: "Nie ma chleba bez wolności", "konstytucja". Obywatele RP trzymali również billboard z napisem "Moją ojczyzną jest człowieczeństwo".

RadioZET.pl/maal