Zamknij

Pitbulle rzuciły się na dwóch chłopców. 12-latka zagryzły na śmierć

PAP
03.11.2021 16:48

Na trzy lata pozbawienia wolności skazał Sąd Rejonowy w Przemyślu 50-letniego właściciela dwóch psów rasy american pitbull, które pogryzły dwóch chłopców. Jeden z nich zmarł w szpitalu. Mężczyzna ma także zapłacić matce zmarłego chłopca nawiązkę. Wyrok nie jest prawomocny.

Pies
fot. Shutterstock (zdjęcie ilustracyjne)

Pitbulle zagryzły 12-latka na śmierć pod koniec września 2020 r. w jednym z mieszkań w Przemyślu. Tego dnia 12-letni Kamil odwiedził swojego o rok młodszego kolegę Szymona. W jego mieszkaniu były dwa psy rasy american pitbull. W pewnym momencie Kamil został zaatakowany przez jednego lub oba psy. Poszkodowany został także 11-letni Szymek próbujący bronić zaatakowanego kolegę.

Przemyśl. Pitbulle pogryzły dwóch chłopców. 12-latek zmarł w szpitalu

Okazało się, że Mariusz S. - partner matki Szymona i właściciel zwierząt - nie miał wymaganego pozwolenia na hodowlę psów tej rasy, która uznana jest za agresywną i niebezpieczną. Prokuratura ustaliła na podstawie opinii biegłej behawiorystki, że S. nie zapewnił psom warunków bezpiecznego bytowania ani nie zabezpieczył dzieci i innych osób przed dostępem do tych zwierząt.

W wyniku ataku psa Kamil doznał głębokich ran szyi, twarzy i klatki piersiowej, miał też złamaną rękę. Natomiast rany Szymka nie zagrażały jego życiu. Kamil trafił najpierw do szpitala w Przemyślu, potem został przewieziony do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach, gdzie zmarł kilka dni później.

Prokuratura oskarżyła Mariusza S. o narażenie małoletnich na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia oraz nieumyślne spowodowanie śmierci jednego z nich - 12-letniego Kamila. Kodeks karny przewiduje za takie przestępstwo karę do 5 lat więzienia.

Mariusz S. ani w czasie śledztwa, ani w czasie procesu nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Utrzymywał, że nie miał świadomości, iż jego psy mogłyby komuś zrobić krzywdę, a do tragedii doszło wskutek nieszczęśliwego splotu wydarzeń. Podkreślał, że bardzo żałuje tego, co się stało. Podobnie w mowie końcowej utrzymywał obrońca oskarżonego, wskazując na "splot wydarzeń" jako na winnego.

Pitbulle pogryzły śmiertelnie 12-latka. Sąd: oskarżony do tego dopuścił

Sąd uznał Mariusza S. za winnego w zakresie zarówno narażenia Szymona i Kamila na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia, jak i nieumyślnego spowodowania śmierci Kamila i wymierzył mu karę 3 lat więzienia. Sędzia Tomasz Kuźma, uzasadniając orzeczenie podkreślił, że nie zgadza się z obroną, jakoby za tragedię odpowiedzialny był splot wydarzeń.

Sytuacja była wyjątkowa i dlatego oskarżony, jako właściciel psów i osoba dorosła, powinien zachować w niej wyjątkowe środki ostrożności. Tymczasem oskarżony dopuścił do tego, że 11-latek mógł swobodnie wejść do mieszkania, gdzie były dwa psy i nie było nikogo, i to wraz z kolegą

sędzia Tomasz Kuźma

Zauważył też, że nieprawdą jest - jak mówił oskarżony - że nie zdawał on sobie sprawy z zagrożenia, a jego psy były zawsze przyjazne. Wspomniał tu o pogryzieniu przez jednego z psów partnerki Mariusza S., a także o zeznaniach Szymona, z których wynikało, że gdy Kamil był u niego w domu wcześniej, w obecności dorosłych, psy zachowywały się wobec niego nieprzyjaźnie i konieczne było nałożenie im kagańców.

Sąd wymierzając karę Mariuszowi S. wziął pod uwagę zarówno to, że mężczyzna był już w przeszłości karany - jednak wciąż nie przestrzegał prawa, trzymając groźne psy bez pozwolenia - ale także to, że oskarżony wyraził skruchę i przeprosił za to, co się stało. S. ma także zapłacić nawiązkę dla Szymona w wysokości 3 tys. złotych za obrażenia, jakich doznał chłopiec, oraz nawiązkę 50 tys. zł matce Kamila. Wyrok jest nieprawomocny.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/PAP (A. Pipała)