Zamknij

Przemysław Czarnek rezygnuje? "Najlepszy prezent dla nauczycieli i uczniów"

14.10.2021 15:57
Przemysław Czarnek
fot. Andrzej Iwanczuk/REPORTER

Posłowie KO przygotowali z okazji Dnia Edukacji Narodowej symboliczną "rezygnację" ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka. Argumentowali, że gdyby minister ją podpisał, byłby to "najlepszy prezent dla nauczycieli i uczniów". - To człowiek, którego powinno się trzymać z dala od dzieci - przekonywali. 

Przemysław Czarnek zrezygnuje ze stanowiska ministra edukacji i nauki? Tego domagają się politycy opozycji, m.in. posłowie Koalicji Obywatelskiej -  którzy wystąpili na czwartkowej konferencji w Sejmie, zorganizowanej w związku z Dniem Edukacji Narodowej. Kinga Gajewska, Katarzyna Lubnauer i Michał Krawczyk zasiadają na co dzień w sejmowej komisji edukacji, nauki i młodzieży. 

Krawczyk zaprezentował przygotowany przez posłów z jego klubu z okazji Dnia Nauczyciela "prezent", którym - jak mówił - Czarnek mógłby ucieszyć i nauczycieli, i uczniów.

Była to "rezygnacja z urzędu" z wypisanymi 11 powodami, dla których obecny minister edukacji powinien - zdaniem opozycji - pożegnać się ze stanowiskiem.

Czarnek
fot. Twitter/Michał Krawczyk

Wymieniał, że wśród nich są "nienawistne" wypowiedzi Czarnka, zapowiedź poszerzenia kompetencji kuratora oświaty tak, że będzie miał prawo odwołać dyrektora szkoły bez wypowiedzenia, jeśli postąpi - jak mówił Krawczyk - niezgodnie ze światopoglądem szefa MEiN. 

Na liście znalazły się także: nazywanie praw człowieka "idiotyzmami" czy bycie "zwolennikiem kar cielesnych" i "promowanie postaw ultrakonserwatywnych", by uczniowie byli kształceni zgodnie z jego "wizją świata". 

Niech pan dziś podpisze tę rezygnację, ona jest już gotowa, to byłby najlepszy prezent, który mogliby dostać nauczyciele

posłowie KO do Przemysława Czarnka

Przedstawiciel i przedstawicielki KO mówili też o niedawnym proteście Związku Nauczycielstwa Polskiego oraz zapowiedziach dotyczących "podwyższenia pensum zamiast pensji". Podkreślali jednocześnie, że nauczyciele i uczniowie, tak jak oni sami, chcą szkoły wolnej od strachu, dyskryminacji i homofobii.

Katarzyna Lubnauer stwierdziła, że tegoroczny Dzień Edukacji Narodowej to "smutne święto". Jak zaznaczyła, nazywa się je "dniem brakującego nauczyciela", bo coraz większa liczba nauczycieli rezygnuje z pracy z tego powodu, że za rządów Czarnka "szkoła nie jest miejscem przyjaznym dla nauczycieli i uczniów".

Polityczka zarzucała też ministrowi, że używa nienawistnych słów, szerzy nietolerancję i uderza w autonomię szkół wyższych. Jej zdaniem obecny minister edukacji "jest człowiekiem, którego powinno się trzymać z dala od dzieci".

RadioZET.pl/PAP (W. Nicałek)