Przyłębski: nie jestem i nigdy nie byłem agentem służb specjalnych

Redakcja
20.11.2017 13:18
Przyłębski: nie jestem i nigdy nie byłem agentem służb specjalnych
fot. East News

Nie jestem i nigdy nie byłem agentem służb specjalnych, co zostało potwierdzone przez IPN. Data mojego wyrejestrowania została wybrana przez oficera SB, wobec wcześniejszej odmowy współpracy - napisał ambasador RP w Berlinie Andrzej Przyłębski w oświadczeniu przesłanym PAP.

Zagłosuj

Wierzysz w tłumaczenie ambasadora?

Liczba głosów:

"Nie współpracowałem z SB ani przed, ani po moim wyjeździe do Wielkiej Brytanii, co zostało potwierdzone przez Instytut Pamięci Narodowej. Data mojego wyrejestrowania została arbitralnie wybrana przez oficera SB, wobec mojej wcześniejszej kategorycznej odmowy współpracy (...) Nie jestem i nigdy nie byłem agentem służb specjalnych" - napisał Przyłębski odnosząc się do doniesień "Gazety Wyborczej".

Zobacz także

Pod koniec października "GW" napisała, że ambasador RP w Berlinie Andrzej Przyłębski był tajnym współpracownikiem Służb Bezpieczeństwa, miał też współpracować z Urzędem Ochrony Państwa. Z kolei w poniedziałek "GW" podała, że ktoś z bliskich Przyłębskiego brał udział w typowaniu go na agenta SB. Jak pisze "GW", w jego otoczeniu działał rezydent o pseudonimie "Stanisław", który miał się włączyć w nakłonienie go do współpracy.

Według źródeł gazety, bezpieka postanowiła go pozyskać "bo miał wyjeżdżać na Zachód, gdzie działali wrogowie socjalizmu". Plan ten został zrealizowany dopiero w 1991 roku.

- Wszystkie tezy zawarte w artykule Gazety Wyborczej pt. "Uśpiony agent Wolfgang" z dnia 20.11.2017 r. są całkowicie nieprawdziwe, stanowią bowiem bezpodstawne interpretacje informacji sporządzonych przez pracownika Służby Bezpieczeństwa - oświadczył Przyłębski.

Dodał, że nie wiedział, iż w jego otoczeniu działał rezydent SB, "na co jednoznacznie wskazują informacje zawarte w teczce". Podkreślił też, że jego teczka "nigdy nie była w tzw. zbiorze zastrzeżonym".

RadioZET.pl/PAP/KM