Zamknij
Katastrofa helikoptera pod Pszczyną
10 Zobacz galerię
fot. PAP/Andrzej Grygiel

Katastrofa helikoptera pod Pszczyną miała miejsce około północy z poniedziałku na wtorek. W wyniku zdarzenia zginęły 2 osoby. Jak ustalił nieoficjalnie „Fakt”, jedną z ofiar śmiertelnych jest 80-letni biznesmen, producent pieczarek Karol Kania. Tę informację potwierdziła później sołtyska miejscowości Piasek, Barbara Psik.

W katastrofie helikoptera bell 429 pod Pszczyną w nocy z poniedziałku na wtorek śmierć poniosły dwie osoby. Już pierwsze nieoficjalne doniesienia wskazywały na to, że maszyna należała do 80-letniego Karola Kani, znanego producenta pieczarek, który mieszkał w okolicy. Biznesmen oraz 50-letni pilot zginęli w tragicznym wypadku. Jak poinformowała potem "Gazeta Wyborcza", sołtyska miejscowości Piasek, Barbara Psik, potwierdziła, że Karol Kania jest jedną z ofiar wypadku.

Pozostałe dwie osoby, które podróżowały helikopterem, przeżyły. Jak wynika z ustaleń "Faktu", w chwili katastrofy były przytomne i same wydostały się spod roztrzaskanej maszyny. Trafiły do szpitala.

Jak informowały służby, helikopter rozbił się na podmokłym terenie leśnym. Wojewódzka Straż Pożarna w Katowicach przekazała, że to teren bardzo trudno dostępny. Na miejscu pracowało 7 zastępów strażaków. 

Katastrofa helikoptera pod Pszczyną. Fakt nieoficjalnie: jedna z ofiar to znany biznesmen

Życiu kobiety i mężczyzny, rannych w nocnej katastrofie prywatnego helikoptera w Pszczynie nie zagraża niebezpieczeństwo – ustaliła we wtorek PAP w szpitalach, do których przewieziono ich po wypadku. Oboje doznali złamań i potłuczeń.

Według dotychczasowych informacji do wypadku miało dojść podczas podchodzenia helikoptera do lądowania. Przyczyny i okoliczności wypadku bada Prokuratura Rejonowa w Pszczynie oraz Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/PAP/Fakt.pl