Zamknij

Ptasia grypa we Wrocławiu i na Mazowszu. "Blisko 3 mln ptaków idzie do gazu"

09.04.2021 16:40
Wrocław, ptasia grypa w regionie
fot. Krzysztof Kaniewski/REPORTER

Wrocław i teren powiatu wrocławskiego zagrożony rozprzestrzenianiem się ptasiej grypy. Służby weterynaryjne z regionu ogłosiły stan zagrożenia. Określiły obszar jako zapowietrzony i zagrożony. Fatalne wieści płyną też z Żuromina na północy Mazowsza. Do zabicia jest blisko 3 mln sztuk ptactwa - alarmuje Agrounia, której lider wieści nieodwracalne straty dla regionu.

Ptasia grypa we Wrocławiu i kilku powiatach sąsiadujących ze stolicą Dolnego Śląska. Zagrożenie jest o tyle poważne, że powiatowa inspekcja weterynaryjna ostrzegła wszystkich hodowców drobiu w regionie.

"W związku z istniejącym zagrożeniem ponownego wystąpienia grypy ptaków na terenie Polski, związanym z migracjami dzikiego ptactwa wodnego z Azji do Europy i stwierdzonymi ogniskami grypy ptaków w Rosji i Kazachstanie Powiatowy Lekarz Weterynarii we Wrocławiu przypomina, że wszystkich hodowców drobiu (chów drobnotowarowy i chów towarowy) obowiązuje przestrzeganie przepisów określonych w rozporządzeniu (ministra rolnictwa i rozwoju wsi, przyp.)" – podała Powiatowa Stacja Weterynaryjna we Wrocławiu.

Ptasia grypa we Wrocławiu i okolicach. Ostrzeżenia dla hodowców drobiu

Za rejon zagrożenia uznano kilka osiedli Wrocławia, m.in. Pawłowice, Lipa Piotrowska, Świniary, Rędzin, Widawa, Maślice czy Pracze Odrzańskie – podaje portal tuwroclaw.pl. Zagrożone występowaniem Ptasiej Grypy są też podwrocławskie miejscowości w powiatach wrocławskim, średzkimtrzebnickim.

Pod koniec marca 2021 roku ognisko ptasiej grypy zlokalizowano w jednym z gospodarstw w miejscowości Wieszowa na Śląsku, co zakończyło się zleceniem wybicia 55 tys. sztuk ptaków, np. kaczek, gęsi, perliczek, bażantów czy kur ozdobnych. Wcześniej w marcu informowano o wielkim ognisku w powiecie kaliskim w Wielkopolsce, które skutkowało wybiciem kilkuset tysięcy sztuk drobiu.

Prawdopodobieństwo zakażenia ptasią grypą człowieka od drobiu określane jest jako niskie, badania potwierdzają jednak ryzyko przeskoczenia szczepów wirusa ptasiej grypy (np. H5N1) na ludzi i ciężkiego przebiegu choroby. Zaleca się jednak ostrożność i bezwzględną higienę po wykryciu ogniska.

Żuromin. Miliony zwierząt do zabicia. "To może rozłożyć polskie drobiarstwo"

Z dnia na dzień urosły także statystyki ptactwa, które zostanie zabite na Mazowszu. Potężne ognisko ptasiej grypy zlokalizowano w regionie Żuromina. Jak przyznał Michał Kołodziejczak, lider Agrounii, region słynący z hodowli drobiu, poniesie fatalne straty.

"To jest stolica polskiego drobiarstwa. Te znaki pokazują, co może rozłożyć polskie drobiarstwo" – powiedział w piątek Michał Kołodziejczak, lider Agrounii. Dodał, że skala tej klęski żywiołowej jest tak ogromna, że służby odmówiły gazowania ptactwa. "Nie ma dwutlenku węgla do gazowania zwierząt, brakuje rąk do pracy – nie ma ludzi do wynoszenia ptaków. MON odmówił pomocy wojska" - raportował Kołodziejczak.

Radio7 wczoraj podało, że w powiecie żuromińskim i mławskim trzeba zabić przeszło 2,5 mln sztuk drobiu zakażonych ptasią grypą. Doszło do tego, że zabrakło służb, które miałyby je wybić.

RadioZET.pl/tuwroclaw.pl/ Wroc.piw.gov.pl/Agrounia Facebook

C