Puszki z tlenem podbijają sklepy dla sportowców. Lekarstwo na wszystko czy kot w worku?

Mateusz Albin
29.05.2017 14:37
Puszki z tlenem podbijają sklepy dla sportowców. Lekarstwo na wszystko czy kot w worku?
fot. Pixabay

Puszki z tlenem to coraz powszechniejszy widok w sklepach z akcesoriami sportowymi i suplementami. Producenci wychwalają niezliczone zalety produktu, ale czy faktycznie opłaca się płacić prawie 20 zł za gaz, którego ponad 20 proc. mamy za darmo w powietrzu?

Pamiętacie tą scenę z filmu „Kosmiczne jaja” Mela Brooksa? Mieszkańcy planety zniszczyli atmosferę do tego stopnia, że tlen musieli suplementować ze specjalnych puszek. Wizja ze zwariowanej parodii okazała się zaskakująco trafna, bo 30 lat po premierze filmu faktycznie można dostać w sklepach puszkowany tlen. Chociaż nasze powietrze jeszcze jako tako nadaje się do oddychania, to producent przedstawia argumenty za tym, że i tak warto mu zapłacić za dodatkowy tlen.

Zobacz także

Tyle go w powietrzu i sprzedają jeszcze więcej?

Życiodajny i dobrze znany naszym płucom pierwiastek zapakowano w półlitrowe puszki, wielkością odpowiadające dobrze znanym puszkom piwa, ale w pojemniczku zmieściło się aż pięć litrów gazu. Wszystko dzięki potężnemu ciśnieniu 10 barów. Taki zapas ma wystarczać na 100 głębokich wdechów. Cena? Nieco mniej niż 20 zł.

I do czego takie powietrze miałoby służyć? Kilka wdechów ma wystarczyć, aby użytkownik "poczuł się nowonarodzony". Zniknąć mają bezsenność i stres, a zastąpić ma je relaks. Producent twierdzi, że dostarczony tlen spowalnia puls, zmniejsza ciśnienie krwi i zapewnia zwiększoną koncentrację i poprawę pamięci. Producent nie boi się nawet przedstawić konkretnych zastosowań. Kac po szalonej imprezie? Z puszką tlenu ma to być przeszłość. Ile w tym prawdy?

Podobne produkty amerykańskie serwisy medyczne recenzowały już kilkanaście lat temu. W Polsce to też zresztą nie nowość, bo zanim tlen zamknięto w puszkach, przez jakiś czas popularne były bary tlenowe, w których tym składnikiem można było się raczyć ze specjalnych dyspozytorów.

Zobacz także

Dla chorych to żadne lekarstwo

W analizie Medicinenet.com zwrócono uwagę, że nie istnieją żadne długoterminowe i wiarygodne badania, które potwierdzałyby zalety "pociągania" dodatkowego tlenu. Cytowana przez portal dr Mary Purucker stwierdza, że zdrowe płuca nie potrzebują dodatkowego tlenu, ponieważ ludzkość ewoluowała przez miliony lat w atmosferze, która zawiera go 21 proc.

Zagłosuj

Czy wierzysz w skuteczność tlenu w puszce?

Liczba głosów:

Podobnie sceptyczna jest American Lung Association, według której "nie ma dowodów na to, że suplementowany tlen może być niebezpieczny dla zdrowej osoby, ale mało prawdopodobne, aby był w jakikolwiek sposób korzystny". Krótko mówiąc - nie zaszkodzi, ale też nie pomoże. Trzeba jednak pamiętać, że ta interpretacja dotyczy tylko osób zdrowych. W przypadku różnych schorzeń terapia tlenem rzeczywiście jest stosowana, acz i w tym przypadku nie zaleca się barów, ani puszek, tylko wizytę w profesjonalnie wyposażonej klinice. Mowa tu o chorobach serca, astmie, nadciśnieniu czy rozedmie płuc. I tutaj również pojawia się niebezpieczeństwo, ponieważ tlen podany niewłaściwie lub w nadmiarze może sprawić, że chora osoba po prostu przestanie oddychać.

RadioZET.pl/MAAL